PTC Pabianice - strona oficjalna

Strona klubowa

Ostatnie spotkanie

GKS BedlnoPTC Pabianice
GKS Bedlno 3:2 PTC Pabianice
2017-05-13, 16:30:00
Pniewo
    relacja »

Logowanie

Najbliższa kolejka

Najbliższa kolejka 25
Orzeł Parzęczew - Polonia Andrzejów
LKS Rosanów - Włókniarz Pabianice
MKS Górnik 1956 - Termy Uniejów
Stal Głowno - Sokół II Aleksandrów
GLKS Dłutów - UKS SMS Łódź
Start Brzeziny - Zawisza II Rzgów
Boruta Zgierz - GKS Bedlno
PTC Pabianice - Włókniarz Konstantynów

Kalendarium

23

11-2017

czwartek

24

11-2017

piątek

25

11-2017

sobota

26

11-2017

niedziela

27

11-2017

pon.

28

11-2017

wtorek

29

11-2017

środa

Aktualności

Zapowiedź rundy wiosennej

  • autor: RadekPTC, 2014-03-22 19:05

Za tydzień o tej porze będziemy już znać wynik pierwszego meczu rundy wiosennej między KKS Koluszki a PTC Pabianice. Zanim jednak to nastąpi musimy pozostać jeszcze siedem dni w niecierpliwości. Dlatego zapraszam Państwa do lektury przybliżającej co z naszym zespołem działo się przez ostatnie miesiące i moje prywatne prognozy na mecze rewanżowe. 

Zmiany kadrowe 

Na wstępie muszę zaznaczyć, że w przerwie zimowej ponieśliśmy dwie, niezwykle istotne straty personalne. Nasz najlepszy strzelec, Piotr Szynka przeniósł się do Sokoła Aleksandrów, a Krystian Kolasa do rezerw łódzkiego Widzewa. O zdobyczach bramkowych "Pepego" nie muszę nikogo specjalnie informować. Od dłuższego czasu to właśnie Piotrek stanowił nie tylko o sile ofensywnej naszej zespołu, ale jego forma miała wielki wpływ na dyspozycję całej drużyny. Dodatkowo strata Krystiana, wicelidera w klubowej klasyfikacji strzelców, również może odbić się na potencjale zaczepnym "fioletowych". 

Na minus trzeba również zapisać fakt, iż z powodów prywatnych przerwę w treningach ma Jacek Hiler, który jest trzecim strzelcem naszej drużyny. Te trzy osoby, które wymieniłem powyżej, zdobyły dla PTC w trwającym sezonie ponad 76% wszystkich bramek. 

Cóż, nie da się ukryć, że tak poważne ubytki w formacji ofensywnej "fioletowej machiny wojennej" przyniosą szkody podczas nadchodzącej rundy. Nie mniej jednak to od nóg pozostałych zawodników będzie zależeć jak bardzo będą one widoczne. 

Po stronie zysków możemy zapisać dwa nazwiska. Zacznę od Kamila Bartosa, z którym ja prywatnie wiąże ogromne nadzieje i to właśnie w nim widzę osobę, która w miejsce Piotrka będzie brała ciężar gry na swoje barki. Nie da się ukryć, że po tym jegomościu widać grę na wyższym poziomie rozgrywkowym. 

Druga postacią jest obywatel naszych wschodnich sąsiadów, Ukrainiec Vadym Shpitsa. Ten rosły pomocnik z pewnością jest w stanie odcisnąć swoje piętno w Lidze Okręgowej, jednak przed tym musi wywalczyć sobie pewne miejsce w wyjściowej jedenastce. A póki co nie wydaje się być pierwszym wyborem trenera przy ustalaniu składu. 

Na pocieszenie wszystkich fanów piłkarskiej sekcji, których z pewnością, tak jak i mnie, boli strata tak znaczących zawodników, znajduję słowa pocieszenia. "Wróbelki ćwierkają" że to nie koniec wzmocnień naszej drużyny i w najbliższej przyszłości będę mógł przybliżyć Państwu personalia nowych zawodników reprezentujących PTC Pabianice w rundzie wiosennej. 

Mecze sparingowe 

Cóż, nigdy potencjału i formy drużyny nie powinno się oceniać po meczach sparingowych, traktowanych jako jednostka treningowa podczas ciężkiego okresu przygotowawczego. Tym bardziej, że naszymi rywalami były zazwyczaj drużyny z wyższych klas rozgrywkowych. Jednak moja rola, klubowego dziennikarza, upoważnia mnie do popuszczenia wodzy wyobraźni i fantazji i w taką "pogodynkę" się zabawię. 

Podczas przygotowań do rundy rewanżowej rozegraliśmy 8 sparingów. Dwa z nich wygraliśmy (2:1 z Zjednoczonymi Stryków i 5:3 z juniorami Sport Perfectu), jeden zremisowaliśmy (1:1 z Charłupią Małą) i aż pięć przegraliśmy (1:5 z Zjednoczonymi Bełchatów, 1:3 z Pogonią Zduńska Wola, 0:5 z Orłem Nieborów, 1:2 z Polonią Piotrków Trybunalski i 2:3 z Nerem Poddębice). Zdobyliśmy 13 bramek, straciliśmy natomiast aż 23. Najlepszym strzelcem, z dorobkiem 5 bramek, został Rafał Cukierski. 

Muszę sprawiedliwie przyznać, że w meczach sparingowych wynik jest sprawą drugorzędną. Kluczowe jest realizowanie zadań taktycznych oraz ogólna dyspozycja zespołu. I tutaj pojawiają się moje mieszane uczucia. Bez wątpienia nasz zespół potrafi grać w piłkę, pokazał to chociażby sparing z Pogonią Zduńska Wola, kiedy to przez pierwszą połowę walczyliśmy co najmniej jak równy z równym. Pokazał to również mecz ze Zjednoczonymi Stryków, kiedy to Strykowianie, mimo wyższej kultury gry musieli zejść z boiska pokonani.     

Ale przydarzały się nam sromotne przegrane z deficytem pięciu bramek. Największy ból sprawiła mi porażka z Orłem Nieborów, kiedy to dyspozycja zespołu była wręcz naganna. I właśnie ta porażka, niczym okulary przeciwsłoneczne, daje mi dwa wyjścia. Albo przesłania blask wygranych meczy sparingowych, albo pozwala uniknąć porażenia gałki ocznej po "słabym" spotkaniu "fioletowych". Co się stanie gdy je zdejmę, czyli przyjdzie liga, nie wiem i nie potrafię przewidzieć. 

Jako, iż zawsze widzę świat w piękniejszych barwach niż są w rzeczywistości, chciałbym napisać, że PTC Pabianice włączy się do walki o najwyższy ligowe laury. Nie mniej jednak trzy lata prowadzenia tej strony, oraz dreszcze po meczu z Orłem Nieborów, potęgowane stratą kluczowych graczy, nie pozwalają mi wysnuć trafnej diagnozy na temat kondycji mojej ukochanej drużyny. Papierkiem lakmusowym niech okaże się liga i jestem pewny, że ona zrobi to najtrafniej. 

Ku chwale drużyny 

Niezwykle budującym mnie faktem jest to, iż drużyna PTC, mimo swojego młodzieńczego polotu ledwie zakrapianego piłkarskim doświadczeniem, coraz bardziej przypomina jeden organizm. Jako, iż mam "bardzo bliski" kontakt z pierwszą drużyną "fioletowych", jestem w stanie zaobserwować na określonej przestrzeni czasowej zmianę naszych zawodników. I trzeba przyznać, że są to zmiany na lepsze. 

Dziś, zawodników PTC Pabianice, trzeba postrzegać jako zgraną drużynę, wiedzącą czego chce i potrafiącą poświęcić prywatne interesy dla dobra ogółu. To czyni każdego członka tego peletonu niezwykle ważną i integralną częścią zespołu, z którym liczy się reszta. I moim zdaniem, podwaliny do przyszłego sukcesu są przez samych zawodników osadzone mocno i stabilnie. 

Jednocześnie połączona wspólna pasja skupia swoją siłę w trzech literkach - PTC. To dla niech zawodnicy chcą walczyć i wygrywać. To dla PTC piłkarze zostawiają swoje zdrowie na boisku i czuć po nich, że są gotowi robić to nadal. Ja, jako "bliski krewny" zawodników mogę nawet zagwarantować, że podczas ligowych zmagań tego aspektu piłkarskiego rzemiosła w postawie "fioletowych" nie zabraknie. I to wszystko spowodowało fakt, iż, mówiąc kolokwialnie - "młodzieży urosły jaja". Co prawda nadal jest ona piłkarsko nieopierzona, ale charakterem dorównuje najlepszym. Wystarczy nadać temu wszystkiemu odpowiedni wydźwięk. 

Kto może błyszczeć 

Na zakończenie swojej zapowiedzi dodam jeszcze jeden akapit na temat samych zawodników. Po stracie jaskrawych punktów na "fioletowej" mapie piłki nożnej muszą pojawić się inne miejsca odznaczające się równie mocnym blaskiem. 

Pierwszym z nich jest Rafał Cukierski, najlepszy strzelec PTC w okresie przygotowawczym. Wygląda na to, że "Cukier" wreszcie może odznaczyć takie piętno na swojej drużynie, na jakie go stać. Przy odejściu "Pepego" i Krystiana wydaje się być pierwszym wyborem trenera do linii ataku naszej drużyny. Jak pokazał w sparingach, zaufanie umie odpłacić golami. 

Inną postacią jest Kamil Bartos. Te kilka tygodni współpracy z tym zawodnikiem pozwoliło mi wytoczyć kilka ciekawych wniosków na temat jego postaci. Otóż w mojej ocenie będzie to zawodnik "dzielący i rządzący" w nowej drużynie PTC. Aż strach pomyśleć co by się działo, gdyby miał przed sobą takich napastników jak Szynka i Kolasa. Na nasze szczęście obecność Kamila w naszym składzie pozwala zrekompensować straty w linii ofensywnej. 

Na oddzielne słowa zasługuje Mateusz Gromadzki. Powrót do naszej drużyny tego zawodnika może okazać się strzałem w dziesiątkę. To, co cechowało tego zawodnika w przeszłości odeszło do lamusa i dziś "mati" jest zupełnie innym zawodnikiem. Nie stracił nic ze swojej szybkości i dynamiki, jednocześnie dołączył do tego piłkarską mądrość obrazującą wiedzę kiedy włączyć się w akcję ofensywną, a kiedy wesprzeć defensywę. 

Ostatnim ogniwem, który może stanowić nowe oblicze PTC jest Dawid Malinowski. Wszystkie mecze sparingowe w przygotowaniach do rundy wiosennej rozpoczynał w podstawowym składzie. Niemal w każdym z nich wywiązywał się co najmniej przyzwoicie ze swoich zadań. I trzeba przyznać, że swoją postawą jak nikt inny zasłużył na swoją szansę w meczu o ligową stawkę. 

Na koniec poprosiłem jednego z zawodników "fioletowych" o dołączenie do mojej zabawy, mianowicie o wytypowanie jedenastki, jaka będzie reprezentować PTC Pabianice w meczu z KKS Koluszki. Tym zawodnikiem był Przemysław Bartyzel: Wilczyński - Malinowski, Kaźmierczak, Sikorski, B.Znojek - Madejski, Kling, Bartos, P. Przybylski, Gromadzki - Cukierski.  


  • Komentarzy [0]
  • czytano: [565]
 

Dodaj swój komentarz

Autor: Treść:pozostało znaków:

Najbliższe spotkanie

W najbliższym czasie zespół nie rozgrywa żadnego spotkania.

Reklama

Sponsorzy

                                                    

                                                   

 

 

 

 

 

 

 

Klub Fioletowych Serc

 

Partnerzy

 

 

Zaprzyjaźnione strony

 

Wyniki

Ostatnia kolejka 24
Polonia Andrzejów 0:3 Boruta Zgierz
Włókniarz Pabianice 1:3 Stal Głowno
Włókniarz Konstantynów 1:1 MKS Górnik 1956
Sokół II Aleksandrów GLKS Dłutów
GKS Bedlno 3:2 PTC Pabianice
Start Brzeziny 1:4 LKS Rosanów
UKS SMS Łódź 5:0 Orzeł Parzęczew
Zawisza II Rzgów 1:1 Termy Uniejów

Statystyki drużyny

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 1 gość

dzisiaj: 295, wczoraj: 342
ogółem: 927 353

statystyki szczegółowe