PTC Pabianice - strona oficjalna

Strona klubowa

Ostatnie spotkanie

GKS BedlnoPTC Pabianice
GKS Bedlno 3:2 PTC Pabianice
2017-05-13, 16:30:00
Pniewo
    relacja »

Logowanie

Najbliższa kolejka

Najbliższa kolejka 25
Orzeł Parzęczew - Polonia Andrzejów
LKS Rosanów - Włókniarz Pabianice
MKS Górnik 1956 - Termy Uniejów
Stal Głowno - Sokół II Aleksandrów
GLKS Dłutów - UKS SMS Łódź
Start Brzeziny - Zawisza II Rzgów
Boruta Zgierz - GKS Bedlno
PTC Pabianice - Włókniarz Konstantynów

Kalendarium

24

11-2017

piątek

25

11-2017

sobota

26

11-2017

niedziela

27

11-2017

pon.

28

11-2017

wtorek

29

11-2017

środa

30

11-2017

czwartek

Aktualności

Pozostaje spory niedosyt

  • autor: RadekPTC, 2014-04-05 19:37

Piłkarze PTC Pabianice zremisowali swój mecz z rezerwami Sokoła Aleksandrów 0:0. 

W około tego spotkania krążyło sporo ciekawych smaczków. Pierwszym z nich jest obecność w naszym zespole Kamila Bartosa, który przez kilka sezonów reprezentował barwy pierwszej drużyny Sokoła w II i III lidze. Drugim był fakt, że przed rundą rewanżową do Aleksandrowa odszedł nasz najlepszy strzelec, Piotr Szynka. Biorąc pod uwagę również pierwszy mecz w Pabianicach w 2014 roku, chęć rewanżu za niesprawiedliwą porażkę z ubiegłej rundy, niemal każdy z licznie przybyłych dzisiaj kibiców liczył na ciekawe widowisko na stadionie przy ulicy Sempołowskiej. I niestety, mocno się zawiódł. 

Trener Paweł Siek wystawił niemal identyczną jedenastkę, która w zeszłym tygodniu zdobyła trzy punkty w Koluszkach. Zmiana nastąpiła w bramce, w której to Adama Wilczyńskiego zastąpił Radomir Znojek i na boku pomocy, gdzie w miejsce Rafała Cukierskiego pojawił się Dawid Boratyński. 

Już w trzeciej minucie, pierwszą składną akcję ofensywną stworzyli sobie "fioletowi". Wtedy to po prawej stronie pola karnego odnalazł się Dawid Boratyński i zagrał mocną piłkę wzdłuż linii bramkowej, która odnalazła Damiana Sadkowskiego. Nasz lewy obrońca zamiast oddać soczyste uderzenie, z gatunku "ile Bozia dała" postanowił odegrać w efektowny sposób piętką do kolegi, co oczywiście nie wyszło i zamiast pierwszej bramki w nowym zespole, załapał kolejne minusy. 

W odpowiedzi, w okolicach siódmej minuty meczu, groźną sytuację stworzył sobie Sokół. Po błędzie Damiana Sadkowskiego, z lewej strony wdarł się w nasze pole karne skrzydłowy gości i wyszedł jeden na jednego z naszym bramkarzem, ale w tym pojedynku lepszy okazał się Radomir Znojek

Niemal dziesięć minut później, w 16 minucie znów do ataku ruszyli goście.. Wtedy to lewoskrzydłowy Sokoła skorzystał z biernej postawy obrońców PTC i wybiegł z piłką przed środkową część pola karnego, po czym oddał strzał na naszą bramkę. Piłka, która zmieniła tor lotu przy pomocy wiatru, została z trudem wybita na rzut rożny przez Radomira Znojka

Z biegiem czasu tempo meczu wyraźnie spadało. Piłkarze PTC nie mogli odnaleźć sposobu na rozmontowanie defensywy gości, Sokół natomiast nastawił się na długi piłki zagrywane za plecy obrońców. Przy dzisiejszym, wietrznym dniu, ta taktyka miała szanse zaowocować i przynieść trzy punkty. 

Na kolejną, ciekawszą sytuację musieliśmy poczekać do trzydziestej minuty meczu. Wtedy to Sokół wykonywał rzut wolny z okolicy 30-35 metra. Dośrodkowanie zostało wypiąstkowane przez naszego bramkarza, nie mniej jednak piłka spadła pod nogi zawodnika gości. Ten nie zastanawiając się długo oddał strzał, który również pewnie wyłapał Radomir Znojek

W 40 minucie dopiero przebudziło się PTC. Najpierw z boku pola karnego rzut wolny wykonywał Kamil Bartos, ale jego uderzenie wyłapał bramkarz gości. Kilkanaście sekund później piłka ponownie trafiła pod nogi zawodnika PTC, mianowicie Łukasza Sikorskiego. Nasz kapitan oddał silne i precyzyjne uderzenie z okolicy 20 metra, ale świetnie w bramce ze swojego zadania wywiązał się goalkepper Sokoła. 

Do końca pierwszej połowy na boisku nie działo się już wiele ciekawego. Mecz toczony był głównie w środkowej strefie boiska i trzeba przyznać, z tej walki lepiej wywiązywał się Sokół. PTC częściej przeprowadzało swoje ataki skrzydłami, gdzie niezwykle aktywny był Dawid Boratyński i "palony" Michał Madejski

Druga część spotkania rozpoczęła się od ataków gości. Najpierw po zamieszaniu w polu karnym i strzale, który rykoszetem zakończył swój żywot na naszym słupku, Sokół wykonał pierwszy rzut taktyczny na naszą bramkę. Następny był równie groźny. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, piłka w kluczowym momencie swojego lotu, za pomocą wiatru gwałtownie zmieniła kierunek i niemal zaskoczyła R.Znojka, który wybił piłkę na poprzeczkę. Futbolówka wróciła w pole karne i odnalazła głowę zawodnika z Aleksandrowa, ten z kolei nie myśląc długo oddał strzał, który ponownie obronił goalkepper PTC. 

Na pierwszy, warty odnotowania zryw "fioletowych" musieliśmy czekać do 60 minuty spotkania. Wtedy to strzałem, po indywidualnej akcji popisuje się Dawid Boratyński, który bronił bramkarz Sokoła. Do wybitej piłki dopada Mateusz Kling i po minięciu jednego z obrońców oddaje silne uderzenie, trafia jednak w słupek i futbolówka ponownie wychodzi w pole. Z kolejną dobitką nadciągnął Łukasz Sikorski, ale jego próba zostaje spokojnie wyłapana przez goalkeppera gości. 

Dziesięć minut później "fioletowi" wykonywali rzut wolny z bocznych rejonów boiska. Do piłki podszedł Kamil Bartos, który bardzo dobrze dośrodkował w szesnastkę, jednak żaden z naszych zawodników piłki nie przeciął i ta padła łupem bramkarza. 

Kolejną, "ciekawą" sytuację stworzyliśmy dopiero w 87 minucie. Wtedy to Przemek Bartyzel zagrał prostopadłą piłkę do Michała Madejskiego, a nasz skrzydłowy, nieatakowany przez żadnego z defensorów gości, dośrodkował w niezwykle kiepskim stylu. 

W 90 minucie na strzał z dalszej odległości pokusił się Dawid Malinowski i trzeba przyznać, że ta próba była wysokiej jakości, jednak ponownie na wysokości zadania stanął bramkarz Sokoła. 

W doliczonym czasie gry, po szybko wyprowadzonym kontrataku, Sokół Aleksandrów zdobył gola. Na całe szczęście arbiter tego spotkania odgwizdał pozycję spaloną i bramki nie uznał, co pozwoliło nam po dzisiejszym meczu dopisać sobie jeden punkt. 

Cóż mogę powiedzieć podsumowując ten mecz. Z dużej chmury mały deszcz? Obie drużyny były niezwykle mocno zmotywowane by dzisiaj pokazać się z jak najlepszej strony i być może to spętało im nogi. Tak czy siak, zarówno niezwykle młody Sokół, jak i niewiele starsze PTC, stać nas duże lepsze granie i to było dzisiaj widać. Niestety, tylko po każdym z osobna, a nie drużynowo.  

Wracając do naszej drużyny, największym i w sumie jedynym pozytywnym aspektem po dzisiejszym meczu jest zachowanie czystego konta. Ani z dorobku punktowego, ani z naszej boiskowej postawy zadowoleni być nie możemy. Za tydzień czeka nas niezwykle trudny wyjazd do Głowna. Z tamtejszą Stalą nigdy nie grało się łatwo i przyjemnie. 

Skład PTC: R.Znojek - Sadkowski (B.Znojek 83'), Kaźmierczak, Sikorski, Malinowski - Madejski, P. Przybylski (Stuchała 64'), Kling (Szmytka 76'), Bartyzel, Boratyński (Cukierski 70') - Bartos. 


 

Najbliższe spotkanie

W najbliższym czasie zespół nie rozgrywa żadnego spotkania.

Reklama

Sponsorzy

                                                    

                                                   

 

 

 

 

 

 

 

Klub Fioletowych Serc

 

Partnerzy

 

 

Zaprzyjaźnione strony

 

Wyniki

Ostatnia kolejka 24
Polonia Andrzejów 0:3 Boruta Zgierz
Włókniarz Pabianice 1:3 Stal Głowno
Włókniarz Konstantynów 1:1 MKS Górnik 1956
Sokół II Aleksandrów GLKS Dłutów
GKS Bedlno 3:2 PTC Pabianice
Start Brzeziny 1:4 LKS Rosanów
UKS SMS Łódź 5:0 Orzeł Parzęczew
Zawisza II Rzgów 1:1 Termy Uniejów

Statystyki drużyny

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 1 gość

dzisiaj: 85, wczoraj: 573
ogółem: 927 716

statystyki szczegółowe