PTC Pabianice - strona oficjalna

Strona klubowa

Ostatnie spotkanie

GKS BedlnoPTC Pabianice
GKS Bedlno 3:2 PTC Pabianice
2017-05-13, 16:30:00
Pniewo
    relacja »

Logowanie

Najbliższa kolejka

Najbliższa kolejka 25
Orzeł Parzęczew - Polonia Andrzejów
LKS Rosanów - Włókniarz Pabianice
MKS Górnik 1956 - Termy Uniejów
Stal Głowno - Sokół II Aleksandrów
GLKS Dłutów - UKS SMS Łódź
Start Brzeziny - Zawisza II Rzgów
Boruta Zgierz - GKS Bedlno
PTC Pabianice - Włókniarz Konstantynów

Kalendarium

19

09-2017

wtorek

20

09-2017

środa

21

09-2017

czwartek

22

09-2017

piątek

23

09-2017

sobota

24

09-2017

niedziela

25

09-2017

pon.

Aktualności

Dwa oblicza, zero punktów

  • autor: RadekPTC, 2014-05-31 20:37

Piłkarze PTC Pabianice przegrywają mecz z rezerwami Zawiszy Rzgów 0:1. 

W tym spotkaniu w rolę trenera wcielony był Tomasz Stolarek, trener juniorskiej drużyny PTC Pabianice, który cały poprzedni tydzień zajmował się pierwszym zespołem. Na tą chwilę nie jest jeszcze wiadome, jak długo Tomek będzie piastował tą funkcję. 

Mecz rozpoczął się od mocnego uderzenia gości. Już w czwartej minucie meczu, po indywidualnej akcji Mateusza Klinga piłkę na 20 metrze otrzymał Rafał Cukierski, który świetnym zagraniem z pierwszej piłki stworzył sytuacje sam na sam z bramkarzem Dawidowi Boratyńskiemu. Niestety, ale górą w tym pojedynku był goalkepper Zawiszy. 

Kilkadziesiąt sekund później, po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, do sytuacji strzeleckiej doszedł Dawid Kaźmierczak, ale jego strzał poszybował nieznacznie ponad bramką. 

W siódmej minucie meczu dobrą, indywidualną akcją popisał się Rafał Cukierski, który po przebiegnięciu z piłką 30 metrów stworzył sobie sytuacje strzelecką na granicy pola karnego, ale jego strzał był nieznacznie niecelny. 

Muszę przyznać, że gra "fioletowych" w pierwszej odsłonie tego spotkania była na prawdę ładna. Wiele szybkich wymian piłki, zaangażowanie i co ważniejsze, łatwość w stwarzaniu sytuacji strzeleckich z pewnością cieszyła oko każdego sympatyka PTC oglądającego to widowisko. 

W 20 minucie na strzał z okolicy 25 metra zdecydował się Kamil Bartos, a jego uderzenie ze sporymi kłopotami na rzut rożny wybił bramkarz Zawiszy. 

Już minutę później ponownie groźną okazję stworzyli sobie "fioletowi". Po podaniu od Rafała Cukierskiego, wolną przestrzeń na granicy pola karnego otrzymał Kamil Bartos, co zaowocowało błyskawiczną decyzją o strzale. Niestety, ale ponownie górą okazał się goalkepper gospodarzy. 

Dopiero w 28 minucie spotkania pierwszą groźną sytuację stworzyli sobie zawodnicy Zawiszy. Po podaniu na skraj pola karnego wpadł w szesnastkę skrzydłowy gospodarzy i oddał silne uderzenie po dłuższym rogu bramki Adama Wilczyńskiego, które minimalnie minęło słupek. 

W przeciągu sześćdziesięciu sekund odpowiedzieli "fioletowi". Świetnie po prawej stronie boiska zachował się Dawid Boratyński, który idealnie dośrodkował na głowę wbiegającego w pole karne Mateusza Klinga, ale jego uderzenie głową okazało się niecelne. 

W 33 minucie na kolejny strzał z dalszej odległości zdecydował się Mateusz Kling, ale i ta próba objęcia prowadzenia zakończyła się niepowodzeniem.

Napór gości nie ustawał. "Fioletowi" wyraźnie pobudzeni swoją dobrą dyspozycją chcieli jak najszybciej trafić do bramki Zawiszy. W 35 minucie meczu aż dwukrotnie  strzałami z dystansu popisywali się nasi zawodnicy, jednak zarówno uderzenia Kamila Bartosa, jak i Artura Klimka, nie sprawiły większych problemów bramkarzowi gospodarzy.   

Na dwie minuty przed końcem pierwszej części spotkania stworzyliśmy sobie najdogodniejszą sytuację na zdobycie upragnionego gola. Z prawej strony boiska w pole karne dośrodkował Kamil Bartos, piłkę kontrująca w przeciwległy skraj szesnastki posłał Przemek Bartyzel do świetnie ustawionych na trzecim metrze Dawida Boratyńskiego i Artura Klimka. Niestety, ale obaj Panowie nawzajem sobie przeszkodzili w tak prostej sytuacji, w wyniku czego piłka zamiast w siatce, znalazła się na aucie bramkowym. 

Po pierwszej części spotkania z wypiekami na twarzy oczekiwałem ponownego wznowienia gry przez zawodników. PTC niepodzielnie rządziło na boisku, stwarzało sytuację, było kreatywne i ambitne w tym co robiło. Powiem szczerze, że od dawna oglądanie "fioletowych" nie sprawiło mi takiej przyjemności. 

Wszystko jednak się zmieniło wraz z gwizdkiem sędziego. Od tego momentu to Zawisza była dominującą stroną tego meczu, a PTC zepchnięte zostało do głębokiej defensywy. 

Już 46 minucie po świetnej wymianie piłki przez gospodarzy do sytuacji strzeleckiej doszedł gracz Zawiszy, ale jego strzał okazał się minimalnie niecelny. 

Sześćdziesiąt sekund później na strzał z dystansu zdecydował się środkowy gospodarzy, ale jego przedniej urody strzał świetnie końcami palców nad poprzeczką przeniósł Adam Wilczyński

Na kolejną, groźną sytuację musieliśmy poczekać do 60 minuty meczu, wtedy to po kolejnej szybkiej wymianie podań między zawodnikami Zawiszy, gracz gospodarzy oddał silne uderzenie z okolicy 18 metra, które jednak pewnie wyłapał Wilczyński

Zawisza nie ustępowała w uporczywych atakach na naszą bramkę, czego dowodem była akcja z 63 minuty meczu. Wtedy to napastnik gospodarzy oddał silne uderzenie z okolicy siódmego metra, które na całe szczęście trafiło w słupek. 

Minutę później, po wyraźnym błędzie całego bloku defensywnego sam na 16 metrze bez żadnej "opieki" znalazł się napastnik Zawiszy, ale jego strzał bardzo daleki był od ideału. 

Na pierwszy zryw ofensywny naszej drużyny w drugiej połowie musieliśmy poczekać aż do 70 minuty. Wtedy to strzał z okolicy szesnastego metra oddał Kamil Bartos, jednak jego próba nie była najwyższej jakości i zakończyła swój żywot na aucie bramkowym. 

Na dziesięć minut przed końcem spotkania czymś w rodzaju "strzałowrzutki" popisał się Dawid Boratyński, a piłka po jego zagraniu otarła się o poprzeczkę bramki Zawiszy. 

W 84 minucie Zawisza objęła prowadzenie. Po sprytnej wymianie piłki w polu karnym PTC, futbolówkę przyjął na piątym metrze napastnik gospodarzy, po czym, mimo asysty dwóch naszych obrońców, obrócił się ku bramce i oddał silny strzał po dłuższym rogu, nie dając szans na interwencję Adamowi Wilczyńskiemu

W końcówce meczu byliśmy świadkami uporczywych prób doprowadzenia do wyrównania przez "fioletowych", jednak to Zawisza wychodziła z nich obronną ręką, mało tego, o mały włos nie przypłacilibyśmy swej zuchwałości stratą drugiego gola. Strzałem z okolicy 13 metra przed bramką popisał się skrzydłowy gospodarzy, ale świetną interwencją niebezpieczeństwo zażegnał Adam Wilczyński

W doliczonym czasie gry przyjęliśmy kolejny cios, gdyż za niecenzuralne słowa skierowane do arbitra tego spotkania czerwoną kartką ukarany został Kamil Bartos i prawdopodobnie nie będzie on mógł zagrać w trzech najbliższych spotkaniach.  

Cóż mogę powiedzieć o tym meczu, po pierwsze ponownie tracimy w dość nieodpowiedzialny sposób punkty. Ta niefrasobliwość w naszym wykonaniu ma coraz bardziej opłakane skutki, gdyż mocno osuwamy się w dół tabeli. Po drugie, są pewne prognostyki na polepszenie sytuacji w przyszłości, gdyż gra w pierwszej połowie spotkania była naprawdę dobra. Problemem jednak jest to, że my już teraz musimy wygrywać i mam nadzieję, że te słowa wezmą sobie piłkarze mocno do serca. 

Skład PTC: Wilczyński - Malinowski, Kaźmierczak, B. Znojek, Madejski (58' Stuchała) - Boratyński (83' Piasecki), Kling, Cukierski, Bartos, Bartyzel - Klimek (65' Hetmanek).


  • Komentarzy [0]
  • czytano: [484]
 

Dodaj swój komentarz

Autor: Treść:pozostało znaków:

Najbliższe spotkanie

W najbliższym czasie zespół nie rozgrywa żadnego spotkania.

Reklama

Sponsorzy

                                                    

                                                   

 

 

 

 

 

 

 

Klub Fioletowych Serc

 

Partnerzy

 

 

Zaprzyjaźnione strony

 

Wyniki

Ostatnia kolejka 24
Polonia Andrzejów 0:3 Boruta Zgierz
Włókniarz Pabianice 1:3 Stal Głowno
Włókniarz Konstantynów 1:1 MKS Górnik 1956
Sokół II Aleksandrów GLKS Dłutów
GKS Bedlno 3:2 PTC Pabianice
Start Brzeziny 1:4 LKS Rosanów
UKS SMS Łódź 5:0 Orzeł Parzęczew
Zawisza II Rzgów 1:1 Termy Uniejów

Statystyki drużyny

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 1 gość

dzisiaj: 148, wczoraj: 267
ogółem: 907 963

statystyki szczegółowe