PTC Pabianice - strona oficjalna

Strona klubowa

Ostatnie spotkanie

GKS BedlnoPTC Pabianice
GKS Bedlno 3:2 PTC Pabianice
2017-05-13, 16:30:00
Pniewo
    relacja »

Logowanie

Najbliższa kolejka

Najbliższa kolejka 25
Orzeł Parzęczew - Polonia Andrzejów
LKS Rosanów - Włókniarz Pabianice
MKS Górnik 1956 - Termy Uniejów
Stal Głowno - Sokół II Aleksandrów
GLKS Dłutów - UKS SMS Łódź
Start Brzeziny - Zawisza II Rzgów
Boruta Zgierz - GKS Bedlno
PTC Pabianice - Włókniarz Konstantynów

Kalendarium

23

11-2017

czwartek

24

11-2017

piątek

25

11-2017

sobota

26

11-2017

niedziela

27

11-2017

pon.

28

11-2017

wtorek

29

11-2017

środa

Aktualności

Festiwal pięknych bramek i nieskuteczności

  • autor: RadekPTC, 2014-06-04 22:38

Piłkarze PTC Pabianice pokonali na wyjeździe LZS Justynów 2:1. Bramki dla "fioletowych" zdobywali: Rafał Cukierski oraz Mateusz Kling. 

To spotkanie posiadało w sobie spore obciążenie, ponieważ obie drużyny potrzebują punktów niczym powietrza. Dlatego przed pierwszym gwizdkiem mogliśmy być jednego: walki i ambicji  na boisku nie zabraknie. I tak było w rzeczywistości. 

Pierwsza połowa spotkania nie należała do najciekawszych. Obie drużyny skupiły się na walce w środkowej strefie, jednak muszę przyznać, że to gospodarze w tej części meczu wykazali się większą inicjatywą. 

Nie mniej jednak to "fioletowi" jako pierwsi poważnie zagrozili bramce LZS. Po świetnym zagraniu z bocznych rejonów boiska do sytuacji strzeleckiej doszedł Damian Szmytka i zdobył nawet gola, jednak sędzia tego spotkania odgwizdał pozycję spaloną. 

W pierwszych czterdziestu pięciu minutach gospodarze stworzyli sobie trzy dogodne sytuacji strzeleckie. Najpierw, w okolicach 15 minuty spotkania na strzał z dystansu zdecydował się pomocnik z Justynowa, ale jego uderzenie obronił Radomir Znojek

Później, około 25 minuty, źle tor lotu piłki obliczył Bartosz Znojek, w wyniku czego sam na sam z bramkarzem PTC wyszedł napastnik gospodarzy, ale jego złe przyjęcie piłki zażegnało grożące nad nami niebezpieczeństwo. 

Najgroźniejszą sytuację Justynów stworzył sobie w 35 minucie, po uderzeniu z rzutu wolnego, wykonywanego niemal na wprost bramki "fioletowych" z okolicy 20 metra. Wtedy to piłka, po bezpośrednim strzale odnalazła lukę w murze PTC i trafiła w słupek. 

PTC Pabianice  w pierwszej połowie tego spotkania nastawione było na skuteczną obronę i błyskawiczne rozpoczęcie akcji kontrujących. O ile pierwsza założenie wychodziło przynajmniej przyzwoicie, tak kontrataki, mimo stwarzanego zagrożenia, rozbijały się o własną nieskuteczność. 

Przytoczę tylko jedną sytuację, kiedy to po "rozklepaniu" gospodarzy z prawej strony boiska z szarżą w pole karne wbiegł Michał Madejski, po czym odegrał na siódmy metr do Damiana Szmytki. Nasz młody napastnik, widocznie zaskoczony łatwością stworzonej okazji, posłał piłkę wysoko nad poprzeczką bramki LZS. 

Tak więc do przerwy, mimo sporej dawki wysiłku i ambicji, na tablicy wyników widniał bezbramkowy remis. Na całe szczęście druga połowa spotkania była już zdecydowanie bardziej ciekawa, a rzekłbym nawet porywająca w swoim tempie i przebiegu. 

Po wznowieniu gry od razu do ataku ruszyli gospodarze. Już w 46 minucie gracz LZS przedostał się pod pole karne "fioletowych" i oddał silne uderzenie, które prześlizgnęło się po nodze Bartosz Znojka i obrało kurs na okienko bramki PTC. Na całe szczęście dobrze w bramce zachował się jego brat, który należycie wykonał swoją pracę. 

Po tym incydencie do ataku ruszyli piłkarze z Pabianic, a mianowicie Rafał Cukierski. "Cukier" w przeciągu 10 minut stworzył sobie dwie doskonałe sytuacje by wyprowadzić swój zespół na prowadzenie. 

Najpierw, po świetnym zagraniu od Przemka Bartyzela, Rafał wyszedł sam na sam z bramkarzem LZS, ale górą w tym pojedynku okazał się goalkepper gospodarzy. 

Chwilę później Pan Cukierki mógł wykorzystać przedniej klasy dośrodkowanie z prawej strony boiska od Dawida Boratyńskiego, niestety, ale i w tym przypadku zabrakło mu skuteczności. 

W 58 minucie meczu niewykorzystane sytuacje się zemściły. Po błędzie naszej defensywy w polu karnym PTC przy piłce znalazł się skrzydłowy Justynowa, który oddał silne uderzenie na bramkę Radomira Znojka. Niestety, ale futbolówka otarła się jeszcze od nogi obrońców i nabrawszy niezwykłej rotacji wpadła do siatki.

Strata bramki podziała jak woda na młyn na piłkarzy prowadzonych przez Tomasza Stolarczyka.  Już pięć minut później, za sprawą Rafała Cukierskiego doprowadziliśmy do wyrównania. "Fioletowi" wykonywali rzut rożny, który nie przyniósł większego zagrożenia, nie mniej jednak piłka wybita przez defensorów LZS poza pole karne odnalazła właśnie "Cukra". Ten kapitalnym strzałem z półwoleja z lewej nogi odnalazł drogę do siatki tuż pod poprzeczką. 

Z chwilą zdobycia wyrównującej bramki na boisku niepodzielnie rządziło już PTC. Prawdę mówiąc nie jestem w stanie przypomnieć sobie żadnej, groźnej sytuacji podbramkowej stworzonej sobie przez gospodarzy. "Fioletowi" natomiast, podrażnieni brakiem szczęścia w poprzednich meczach oraz chęcią wyszarpania trzech punktów za wszelką cenę parli naprzód. 

W okolicach 65 minuty po dośrodkowaniu z rzutu rożnego w dość ekwilibrystyczny sposób na bramkę LZS strzelał Bartosz Znojek, ale jego próba przewrotki okazała się niecelna. 

Gdy dochodziła 70 minuta meczu swoją szansę na gola miał również i Przemek Bartyzel. Nasz skrzydłowy wykorzystał świetną wymianę piłki przed polem karnym Justynowa i doszedł do sytuacji strzeleckiej na skraju pola karnego. Niestety, ale jego strzał w świetnym stylu wybronił bramkarz gospodarzy. 

Najlepszą okazję w drugiej połowie meczu by wyprowadzić na prowadzenie PTC miał Damian Szmytka. Świetną, prostopadłą podcinką za plecy obrońców popisał się Paweł Hetmanek, dzięki czemu "Szmyta" wyszedł sam na sam z bramkarzem. Ku rozpaczy swych kolegów trafił wprost w bramkarza, a statystyka nieskuteczności naszych graczy zbliżała się już do granic. 

Los jednak przygnał z pobliskiego lasu inny scenariusz, szczęśliwy dla PTC. W 87 minucie, po podaniu od Damiana Szmytki na 25 metrze przed bramką LZS znalazł się Mateusz Kling, który nie zastanawiając się długo oddał kapitalne, potężne uderzenie na bramkę gospodarzy. Uderzenie to zatrzymało się do dopiero w siatce, nie dając szans na interwencje goalkepperowi. 

"Fioletowi" nauczeni odpowiedniego wykonywania swego rzemiosła po spotkaniu z Włókniarzem Konstantynów, bezpiecznie dowieźli do końcowego gwizdka jedno bramkowe prowadzenie. Radości wśród piłkarzy po meczu nie było końca i chociażby przez to było widać, jak zawodnikom były potrzebne te trzy punkty. 

Na koniec tej relacji powiem tylko jedno: składam wszystkim naszym zawodnikom gratulacje. Dziś PTC na prawdę zasłużyło na wygraną i co ważniejsze, nie dało jej sobie w głupi sposób odebrać. Mam nadzieję, że stanie się to już naszą tradycją. 

Skład PTC: R.Znojek - Madejski, B. Znojek, Kaźmierczak, Stuchała - Boratyński (Kaczmarkiewicz 60'), P. Przybylski (Hetmanek 67'), Kling, Cukierski (Klimek 88'), Bartyzel (Piasecki 90') - Szmytka. 


  • Komentarzy [0]
  • czytano: [516]
 

Dodaj swój komentarz

Autor: Treść:pozostało znaków:

Najbliższe spotkanie

W najbliższym czasie zespół nie rozgrywa żadnego spotkania.

Reklama

Sponsorzy

                                                    

                                                   

 

 

 

 

 

 

 

Klub Fioletowych Serc

 

Partnerzy

 

 

Zaprzyjaźnione strony

 

Wyniki

Ostatnia kolejka 24
Polonia Andrzejów 0:3 Boruta Zgierz
Włókniarz Pabianice 1:3 Stal Głowno
Włókniarz Konstantynów 1:1 MKS Górnik 1956
Sokół II Aleksandrów GLKS Dłutów
GKS Bedlno 3:2 PTC Pabianice
Start Brzeziny 1:4 LKS Rosanów
UKS SMS Łódź 5:0 Orzeł Parzęczew
Zawisza II Rzgów 1:1 Termy Uniejów

Statystyki drużyny

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 1 gość

dzisiaj: 288, wczoraj: 342
ogółem: 927 346

statystyki szczegółowe