PTC Pabianice - strona oficjalna

Strona klubowa

Ostatnie spotkanie

GKS BedlnoPTC Pabianice
GKS Bedlno 3:2 PTC Pabianice
2017-05-13, 16:30:00
Pniewo
    relacja »

Logowanie

Najbliższa kolejka

Najbliższa kolejka 25
Orzeł Parzęczew - Polonia Andrzejów
LKS Rosanów - Włókniarz Pabianice
MKS Górnik 1956 - Termy Uniejów
Stal Głowno - Sokół II Aleksandrów
GLKS Dłutów - UKS SMS Łódź
Start Brzeziny - Zawisza II Rzgów
Boruta Zgierz - GKS Bedlno
PTC Pabianice - Włókniarz Konstantynów

Kalendarium

23

11-2017

czwartek

24

11-2017

piątek

25

11-2017

sobota

26

11-2017

niedziela

27

11-2017

pon.

28

11-2017

wtorek

29

11-2017

środa

Aktualności

Wywalczone w pocie czoła trzy punkty

  • autor: RadekPTC, 2014-06-07 20:50

Po bramce z rzutu karnego autorstwa Rafała Cukierskiego piłkarze PTC Pabianice pokonują Andrespolię Wiśniowa Góra 1:0. 

W tym meczu zawodnicy PTC Pabianice zagrali z czarnymi opaskami na rękach, czym uczcili pamięć zmarłego niedawno wieloletniego zawodnika naszego klubu - Wojeciecha Sucheckiego. Mecz poprzedziła również minuta ciszy. 

Przed tym spotkaniem trener Tomasz Stolarczyk miał nie lada orzech do zgryzienia jeśli chodzi o zestawienie formacji defensywnej. Za cztery żółte kartki pauzował Patryk Przybylski, a kontuzja prawdopodobnie do końca sezonu wykluczyła Łukasza Sikorskiego. Dodatkowo dopiero na przedmeczowej rozgrzewce okazało się, że zdolny do gry jest Dawid Kaźmierczak, który i tak pełnych 90 minut nie był w stanie zagrać. 

Początek spotkania, jak w sumie cały mecz, rozgrywany był pod dyktando gości. Andrespolia wraz z pierwszym gwizdkiem przejęła inicjatywę, prowadziła grę, jednak nie była w stanie poradzić sobie ze świetnie dysponowanymi zawodnikami linii obronnej PTC. 

Pierwszą groźną sytuację goście stworzyli sobie w okolicach 15 minuty, kiedy to sam na sam z Radomirem Znojkiem wyszedł napastnik Andrespolii, ale jego złe przyjęcie piłki dało czas na reakcję bramkarzowi PTC, który wygarnął mu futbolówkę sprzed nóg. 

Na odpowiedź "fioletowych" musieliśmy poczekać niemal do wybicia półgodziny gry na stadionie przy ulicy Sempołowskiej. Wtedy to po indywidualnej szarży w pole karne wdarł się Mateusz Kling, ale jego uderzenie z lewej nogi nie sprawiło należytych problemów bramkarzowi Andrespolii. 

Pięć minut później PTC Pabianice wyprowadziło kolejny kontratak. Mateusz Kling zagrał piłkę na skrzydło do wbiegającego Przemka Bartyzela. Nasz pomocnik po podprowadzeniu futbolówki na skraj piątego metra zagrał ją wzdłuż bramki Andrespolii, ale jego podanie nie odnalazło ani Rafała Cukierskiego, ani Artura Klimka, którzy podążali za akcją.

W okolicach 40 minuty goście stworzyli sobie najgroźniejszą sytuację podbramkową w pierwszej połowie spotkania. Tor lotu wrzuconej z rzutu rożnego piłki źle obliczył Radomir Znojek, w wyniku strzał głową oddał gracz Andrespolii. Piłka po odbiciu się od słupka ponownie wyszła w pole toczącej się bitwy o przygarnięcie szybującej futbolówki. Ta ponownie wpadła w posiadanie gości, co zaowocowało błyskawiczną decyzją o uderzeniu, ale dobrze w bramce swój błąd naprawił bramkarz PTC. 

Końcowe momenty pierwszych czterdziestu pięciu minut należały do "fioletowych". Najpierw dobrym, dalekim zagraniem za linie obronne popisał się Radomir Znojek, który tym samym wypuścił w husarską szarżę Przemka Bartyzela, a nasz młody "skrzydlaty jeździec" wykonał świetną pracę wbiegając w pole karne i zagrywając podanie wsteczne. Odbiorcą był ustawiony na 10 metrze Paweł Hetmanek, ale jego strzał poszybował nieznacznie ponad bramką gości. 

Chwilę potem po błędzie stopera z Wiśniowej Góry do sytuacji jeden na jednego z bramkarzem doszedł Rafał Cukierski, ale jego próba uderzenia w żaden sposób nie mogła zagrozić bramce gości. 

Tak wiec do przerwy na tablicy widniał bezbramkowy remis. Nie mniej jednak mecz kosztował oba zespoły mnóstwo siły i coraz częściej utwierdzałem się w przekonaniu, że jest to mecz do jednej bramki. Albo Andrespolia wreszcie wykorzysta swoją przewagę w posiadaniu piłki, albo "fioletowym" wyjdzie jeden kontratak. 

Po zmianie stron obraz gry nie uległ większej zmianie. Nadal to Andrespolia operowała piłką, starała się rozgrywać, ale im bliżej pola karnego PTC, tym gorzej jej to wychodziło. 

Pierwsi groźniej zaatakowali gospodarze. Dobrym prostopadłym podaniem piętką popisał się Damian Szmytka, czym zaprosił do sytuacji jeden na jednego z bramkarzem Rafała Cukierskiego. "Cukier" za mocno wypuścił sobie jednak piłkę i ta padła łupem goalkeppera. 

W odpowiedzi, w okolicach 60 minuty meczu z indywidualną akcją w pole karne wpadł skrzydłowy Andrespolii i oddał groźne uderzenie po dalszym rogu naszej bramki, ale dobrze swoją pracę wykonał Radomir Znojek

Na około dwadzieścia minut przed końcem spotkania świetnym, prostopadłym podaniem omijającym linię obronne Andrespolii popisał się Michał Madejski. Do piłki dopadł Dawid Boratyński, który minął w polu karnym jednego obrońcę i oddał strzał po krótszym rogu, jednak niebezpieczeństwo nogą zażegnął goalkepper gości. 

Chwilę później, w 71 minucie,  PTC wyszło na prowadzenie. Znów bardzo dobrze ze swej roli na lewej pomocy wywiązał się Przemek Bartyzel, który po minięciu jednego z graczy Andrespolii został faulowany w polu karnym przez Łukasza Madajczyka, byłego reprezentanta fioletowego trykotu. Do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł Rafał Cukierski i pewnym strzałem wyprowadził "fioletowych" na prowadzenie. 

Po objęciu prowadzenia piłkarze PTC wyraźnie oddali inicjatywę przyjezdnym i jestem przekonany, że nawet podarowanie dwóch nagich mieczy nie byłoby w stanie przekonać "fioletowych" do przyjęcia "wrogów" na otwartym polu. Nie mniej jednak to nie oznacza, że gospodarze zupełnie zrezygnowali z poczynań ofensywnych. Chwilę po strzeleniu gola ponownie swoich sił próbował Rafał Cukierski, ale jego strzał z okolicy 20 metra nieznacznie minął słupek Andrespolii. 

PTC, skupione na odpowiednim wykonaniu swego zadania obronnego, tylko raz dopuściło gości do groźnej sytuacji strzeleckiej. Po dośrodkowaniu z lewej strony boiska na siódmy metr piłkę składającemu do uderzenia graczowi gości wślizgiem wygarnął Dawid Boratyński.

Do końca spotkania, mimo usilnych prób gości, nie udało im się doprowadzić do wyrównania i trzy punkty zostały w Pabianicach. Gratuluje wszystkim naszym zawodnikom, którzy bardzo ciężko zapracowali na tą victorię. Mecz, choć do najpiękniejszych nie należał, był pełen męskiej walki, nieustępliwości i przede wszystkim, zaangażowania. To, że zabrakło w nim koronkowych akcji, mam nadzieje, że zostało zrekompensowane innymi, wspomnianymi powyżej, atrybutami pojedynku piłki nożnej. 

Tak jeszcze na koniec relacji uraczę Państwa pewnymi statystykami: jedną dobrą, mianowicie PTC Pabianice w tej rundzie jest niepokonane na swoim stadionie i drugą gorszą, było to dopiero drugie czyste konto zachowane przez bramkarza "fioletowych" na wiosnę. 

Skład PTC: R. Znojek - Madejski, Kaźmierczak (Malinowski 75'), B. Znojek, Stuchała - Bartyzel, Kling, Hetmanek, Szmytka (Piasecki 80'), Klimek (Boratyński 56') - Cukierski. 


  • Komentarzy [0]
  • czytano: [427]
 

Dodaj swój komentarz

Autor: Treść:pozostało znaków:

Najbliższe spotkanie

W najbliższym czasie zespół nie rozgrywa żadnego spotkania.

Reklama

Sponsorzy

                                                    

                                                   

 

 

 

 

 

 

 

Klub Fioletowych Serc

 

Partnerzy

 

 

Zaprzyjaźnione strony

 

Wyniki

Ostatnia kolejka 24
Polonia Andrzejów 0:3 Boruta Zgierz
Włókniarz Pabianice 1:3 Stal Głowno
Włókniarz Konstantynów 1:1 MKS Górnik 1956
Sokół II Aleksandrów GLKS Dłutów
GKS Bedlno 3:2 PTC Pabianice
Start Brzeziny 1:4 LKS Rosanów
UKS SMS Łódź 5:0 Orzeł Parzęczew
Zawisza II Rzgów 1:1 Termy Uniejów

Statystyki drużyny

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 1 gość

dzisiaj: 320, wczoraj: 342
ogółem: 927 378

statystyki szczegółowe