PTC Pabianice - strona oficjalna

Strona klubowa

Ostatnie spotkanie

GKS BedlnoPTC Pabianice
GKS Bedlno 3:2 PTC Pabianice
2017-05-13, 16:30:00
Pniewo
    relacja »

Logowanie

Najbliższa kolejka

Najbliższa kolejka 25
Orzeł Parzęczew - Polonia Andrzejów
LKS Rosanów - Włókniarz Pabianice
MKS Górnik 1956 - Termy Uniejów
Stal Głowno - Sokół II Aleksandrów
GLKS Dłutów - UKS SMS Łódź
Start Brzeziny - Zawisza II Rzgów
Boruta Zgierz - GKS Bedlno
PTC Pabianice - Włókniarz Konstantynów

Kalendarium

25

09-2017

pon.

26

09-2017

wtorek

27

09-2017

środa

28

09-2017

czwartek

29

09-2017

piątek

30

09-2017

sobota

01

10-2017

niedziela

Aktualności

Pierwsza część podsumowania

  • autor: RadekPTC, 2014-06-27 22:39

Z nieskrywaną przyjemnością zapraszam Państwa do pierwsze części podsumowania rundy wiosennej naszych piłkarzy.

Swój monolog rozpocznę od tego, że pomimo tych wszystkich zawirowań, niedogodności czy zwykłego braku szczęścia, miniony sezon nie był zły. Ba, pod względem zajętego w ligowej tabeli miejsca, jest to najlepsza kampania, jaką miałem przyjemność przybliżać Państwu za pomocą tej strony.

Pokusiłem się również o przewertowanie ligowych statystyk, by przedstawić Państwu kiedy PTC Pabianice kończyło rozgrywki na miejscu wyższym, niż obecna, czwarta lokata. Otóż cztery lata temu, kiedy to w sezonie 2009-2010 "fioletowi" wywalczyli wicemistrzostwo Ligi Okręgowej.

Mnie osobiście niezwykle cieszy metamorfoza naszego zespołu. Każdy z nas doskonale pamięta, jak w poprzedniej rundzie do ostatniej kolejki musieliśmy walczyć o zapewnienie sobie utrzymania. Dziś PTC stanowi o sile tej ligi i jestem przekonany, że w przyszłej kampanii również będzie odgrywać znaczącą rolę na boiskach Ligi Okręgowej. Mówię to z całą świadomością, pomimo doniesień o wzroście potencjału łódzkiej okręgówki dzięki spadkom uznanych na naszym rynku drużyn, oraz awansom równie ciekawych piłkarsko zespołów. To tylko zwiększa pokłady motywacji u naszych zawodników, a i moje prywatne ambicje również rosną, gdyż "fioletowi" od zawsze lepiej radzili sobie z teoretycznie mocniejszymi rywalami.

Wieki ciemne

To określenie odnosi się do zaniku kultury oraz dzieł pisanych we wczesnych wiekach średniowiecza. Nie bez przypadku przytaczam je tutaj, gdyż to stwierdzenie idealnie odzwierciedla miejsce, w którym znalazło się PTC przez niemal większość rundy wiosennej.

"Fioletowi", którzy zimowanie spędzili na piątym miejscu, z teoretycznie sporą stratą do lidera z Rosanowa, śmiało spoglądali w przyszłość z nadzieją ataku na silnie obsadzone pozycje rywali. Tym bardziej, że "wrogowie" nie najlepiej obsadzili swe posiadłości, gdyż na początku niemal każdy zespół powyżej PTC tracił punkty. Takie położenie taktyczne rodziło sporo optymizmu wśród naszych zawodników.

Niestety, ale "fioletowi" stracili piłkarsko na wartości i nie potrafili przekuć własnych ambicji w boiskową postawę. Mało tego, nasza dyspozycja w niektórych spotkaniach zupełnie zaprzeczała naszym aspiracjom, a wyniki 2:7 z Orłem Parzęczew czy 0:4 ze Stalą Głowno tylko utwierdzały w przekonaniu, że piąte miejsce jest szczytem możliwości tej drużyny.

Tak jak w średniowieczu, po upadku Cesarstwa Rzymskiego, w Europie nastąpił niezwykły regres w kształtowaniu i odbieraniu dorobku kulturalnego, tak samo i w PTC byliśmy świadkami upadku. Upadku zarówno formy, jak i treści, gdyż rzadko kiedy "fioletowi" byli w stanie przypomnieć sobie podstawowe elementy piłki nożnej na dłużej niż jedną połowę spotkania. I to bolało, niczym sączące się rany, gdyż nie taki był scenariusz mozolnie układany podczas zimowych przygotowań.

Nimbus 2000

Zapewne wielu z Państwa zdziwi taki przeskok z mojej strony, od ciemnych i mrocznych czasów wieków średnich, do blasku magicznych doznań z Harrego Pottera, a ściślej mówiąc jego "szczotki". Jednak takim stwierdzeniem nazwę wejście do naszego zespołu nowej miotły w postaci Tomasza Stolarczyka.

Po zmianie szkoleniowca "fioletowi" niemal z miejsca odzyskali dawny wigor i chęć gry. Tego drugiego brakowało postronnym obserwatorom najbardziej. PTC znów rozpoczęło walkę na śmierć i życie, nie odpuszczało żadnej piłki, zdobywało każdy metr boiska ciężką, niekiedy z góry straconą szarżą. To uważam za największy sukces "Nimbusa". Rozpoczęcie, bardziej w głowach, niż w nogach piłkarzy, renesansu, odrodzenia.

Odrodzenia pełną gębą. PTC nie tylko grało ładną dla oka piłkę, ale potrafiło to przerodzić w zdobycze punktowe. Pod wodzą trenera Stolarczyka "fioletowi" zdołali zgromadzić na swoim koncie 12 punktów, co uważam za dobry rezultat. Co prawda mógłby być on lepszy, ale jak wiadomo, nie od razu Rzym zbudowano, a postawione pod koniec sezonu fundamenty uważam za wystarczająco solidne, by tworzyć "Cesarstwo".

O piłkarzach słów kilka

Na zakończenie swojego krótkiego podsumowania chciałbym również wypowiedzieć się na temat samych "aktorów" tego teatru. Bądź co bądź, to od nich w głównej mierze zależy jaki aktualnie "repertuar" będzie serwowany zgromadzonym na stadionie kibicom.

Tak jak napisałem powyżej, w minionej rundzie można było wybrać się na spektakle z dwóch różnych epok: średniowiecza i renesansu. Zarówno jedna, jak i druga odsłona miała swoich bohaterów.

W pierwszej z nich postacią wiodącą byli defensorzy. O ile nie ustrzegli się błędów, tak jak i sporych bagaży bramkowych, tak to głównie na ich barkach spoczywało rusztowanie drużyny. To dzięki nim "fioletowi" potrafili utrzymać Sempołowską twierdzę, która ani razu nie została zdobyta. Dodatkowym aspektem tego okresu "rozwoju" sztuki było to, że na scenie byli oni niemal jedynym aktorem. Skuteczne poczynania ofensywne grały poboczną rolę, trwającą niestety, nie dłużej niż 45 minut.

Renesans przyniósł równowagę. Balans między ofensywą, a defensywą został częściowo wyrównany, przez co oba "bieguny" miały szansę świadczenia swoich umiejętności szerszej publiczności. W tym okresie główne roli grali dwaj przybysze z "odległych ziem", mianowicie Rafał Cukierski i Dawid Kaźmierczak. Ten pierwszy w sześciu spotkaniach prowadzonych przez Tomasza Stolarczyka zdobył aż sześć bramek. "Kaziu" natomiast swoją boiskową postawą potwierdził, że "zastępcza" opaska kapitańska została powierzona w odpowiednie ręce. 

Oczywiście szerzej na temat reszty aktorów, którzy raczyli nas talentem bądź jego brakiem, wypowiem się w drugiej części podsumowania.

 


  • Komentarzy [1]
  • czytano: [505]
 

autor: ~hoho 2014-06-29 08:38:27

avatar admin odleciał


Dodaj swój komentarz

Autor: Treść:pozostało znaków:

Najbliższe spotkanie

W najbliższym czasie zespół nie rozgrywa żadnego spotkania.

Reklama

Sponsorzy

                                                    

                                                   

 

 

 

 

 

 

 

Klub Fioletowych Serc

 

Partnerzy

 

 

Zaprzyjaźnione strony

 

Wyniki

Ostatnia kolejka 24
Polonia Andrzejów 0:3 Boruta Zgierz
Włókniarz Pabianice 1:3 Stal Głowno
Włókniarz Konstantynów 1:1 MKS Górnik 1956
Sokół II Aleksandrów GLKS Dłutów
GKS Bedlno 3:2 PTC Pabianice
Start Brzeziny 1:4 LKS Rosanów
UKS SMS Łódź 5:0 Orzeł Parzęczew
Zawisza II Rzgów 1:1 Termy Uniejów

Statystyki drużyny

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 1 gość

dzisiaj: 46, wczoraj: 224
ogółem: 909 235

statystyki szczegółowe