PTC Pabianice - strona oficjalna

Strona klubowa

Ostatnie spotkanie

GKS BedlnoPTC Pabianice
GKS Bedlno 3:2 PTC Pabianice
2017-05-13, 16:30:00
Pniewo
    relacja »

Logowanie

Najbliższa kolejka

Najbliższa kolejka 25
Orzeł Parzęczew - Polonia Andrzejów
LKS Rosanów - Włókniarz Pabianice
MKS Górnik 1956 - Termy Uniejów
Stal Głowno - Sokół II Aleksandrów
GLKS Dłutów - UKS SMS Łódź
Start Brzeziny - Zawisza II Rzgów
Boruta Zgierz - GKS Bedlno
PTC Pabianice - Włókniarz Konstantynów

Kalendarium

24

11-2017

piątek

25

11-2017

sobota

26

11-2017

niedziela

27

11-2017

pon.

28

11-2017

wtorek

29

11-2017

środa

30

11-2017

czwartek

Aktualności

Fioletowi frajerzy

  • autor: RadekPTC, 2014-10-04 19:44

Piłkarze PTC Pabianice przegrywają swój mecz z Orłem Parzęczew 2:5. Obie bramki dla "fioletowych" zdobył Rafał Cukierski. 

Można powiedzieć, że na to spotkanie dopadł PTC kryzys w zasobach ludzkich. Na ławce rezerwowych znajdował się tylko jeden zawodnik zdolny do gry: Kamil Bartos zgłosił przeziębienie, Radomir Znojek cały tydzień nie trenował z zespołem, a jednym piłkarzem będącym z miejsca gotowym do wejścia był Michał Otomański. Tak więc trener Tomasz Stolarczyk miał przed sobą nie lada orzech do zgryzienia przy zestawieniu wyjściowej jedenastki. 

Mecz rozpoczął się wyśmienicie dla "fioletowych". Już w trzeciej minucie spotkania, za uderzenie w twarz Michała Madejskiego, czerwoną kartką ukarany został gracz Orła. Taki obrót sprawy spowodował, że niemal przez cały czas trwania piłkarskiego pojedynku nasi piłkarze będą mieli komfort gry w przewadze. 

Już minutę później mogliśmy udokumentować przewagę liczebną golem. Po ładnej wymianie piłki przed polem karnym, futbolówkę w szesnastce otrzymał Rafał Cukierski, który minąwszy jednego z defensorów Orła oddał "szczurowate" uderzenie na bramkę Orła. Uderzenie, które zakończyło swój żywot na słupku. 

Chwilę później ponownie z akcją zaczepną ruszyli "fioletowi". Nasze rycerstwo, w osobie Krystiana Kolasy, pomknęło z indywidualną szarżą prawą flanką. W kluczowym momencie akcji nasz młody skrzydłowy wystawił piłkę na strzał Jackowi Hilerowi, ale jego uderzenie w dość znacznej odległości minęło bramkę Orła. 

W 12 minucie meczu po raz pierwszy pod naszym polem karnym zameldowali się gracze Orła. Po silnym dośrodkowaniu z boku boiska piłka prześlizguje się przez rękawice Adama Wilczyńskiego i spada wprost pod nogi napastnika gospodarzy. Na nasze szczęście nasz rywal wyraźnie nie spodziewał się tego prezentu i oddał nieczyste uderzenie, które nie przyniosło już zagrożenia opustoszałej bramce PTC. 

Jak to w piłkarskim świecie bywa, niewykorzystane sytuacje się mszczą. W dzisiejszym meczu wystarczyła jedna okazja gospodarzy, by na prowadzenie wyszli goście. W 13 minucie meczu po złym wybiciu piłki przez bramkarza Orła, do futbolówki dopadł Mateusz Kling i z miejsca uruchomił błyskawicznym podaniem Rafała Cukierskiego. "Cukier" wpadł z impetem w pole karne i dzięki uderzeniu po dłuższym rogu bramki odnalazł drogę do siatki. 

Objęcie prowadzenia, przy tak korzystnych wiatrach ustawiających nasz "fioletowy statek", spowolniło tempo meczu. PTC kontrolowało przebieg spotkania, Orzeł natomiast nie był w stanie rozwinąć swych skrzydeł i taki obraz meczu towarzyszył nam w dalszej części pierwszej połowy.

Kolejną okazję na gola "fioletowi" stworzyli sobie w 20 minucie meczu. Wtedy to po rozegraniu rzutu wolnego, uderzenie Mateusza Klinga minimalnie minęło słupek bramki Orła. 

W 28 minucie Orzeł Parzęczew dał znać, że w tym spotkaniu nie złoży biernie swego karku na pożarcie i będzie walczył o swe prawa do zwycięstwa. Po bezpośrednim uderzeniu z rzutu wolnego piłka obiła spojenia bramki Adama Wilczyńskiego i przysporzyła nam niemierzalne pokłady niepotrzebnego strachu.

Chwilę później gospodarze wykorzystali błąd Adriana Kopki, który niecelnie podawał do swego partnera z linii obronnej PTC, w wyniku czego w pole karne wpadł napastnik Orła. Oddał on nienajlepsze uderzenie na bramkę Adama Wilczyńskiego, z czym bez problemu poradził sobie nasz bramkarz. 

W 38 minucie meczu ponownie sytuację strzelecką stworzył sobie Orzeł, który po początkowym wycofaniu swych oddziałów, znów przystąpił do walki w otwartym polu o odmienienie losów bitwy. Tym razem po przemknięciu prawym skrzydłem w pole karne wpadł skrzydłowy gospodarzy, który posłał niezwykle groźne dośrodkowanie wzdłuż bramki PTC. Piłka po niebezpiecznej rotacji minimalnie przeleciała ponad poprzeczką. 

Czterdziesta druga minuta przyniosła podwyższenie prowadzenia. Po źle rozegranym rzucie wolnym przez gospodarzy, do piłki dopadł Jacek Hiler, który błyskawicznie posłał prostopadłe podanie do Krystiana Kolasy. Nasz młody skrzydłowy próbował lobować wychodzącego bramkarza Orła, ale jego strzał niechybnie zmierzał na aut bramkowy. Na nasze szczęście, "pazerny" na gole Rafał Cukierski, pędził co sił w nogach i zdołał zamknąć tą akcję strzałem na pustą bramkę. 

Do końca pierwszej części meczu na boisku niewiele się już działo i nasi zawodnicy schodzili do szatni z zaliczką dwóch bramek, dodatkowo grając w przewadze. Nikt z obecnych przybyszy z Pabianic nie dopuszczał do siebie myśli, że coś złego w drugiej odsłonie meczu może się stać i trzy punkty, po tylu bezsprzecznie przegranych bojach, pojadą do Pabianic. 

Początek drugiej części spotkania to nieustające ataki PTC. W 50 minucie meczu po świetnej, indywidualnej akcji Krystiana Kolasy, piłkę w polu karnym otrzymał Jacek Hiler. Ten wyłożył futbolówkę przed pole karne do Mateusza Klinga, który strzałem zewnętrznym podbiciem przysporzył wiele trudu bramkarzowi Orła, który niestety temu zadaniu podołał w świetnym stylu. 

Minutę później, po rzucie rożnym, do sytuacji strzeleckiej doszedł Rafał Cukierski. "Cukier", wykorzystując błąd obrońcy, posłał potężne uderzenie z woleja lewą nogą, które zatrzymało się dopiero na poprzeczce bramki gospodarzy. 

Niestety, ale niewykorzystanie świetnych sytuacji bramkowych mści się również na nas. Tym sposobem w 56 minucie meczu straciliśmy kontaktowego gola. Po błędzie całej linii defensywnej, która domagała się uznania ich racji, odnośnie przekroczenia przez piłkę linii końcowej, (druga sprawa, że jak najbardziej słusznie) w polu karnym futbolówkę otrzymał napastnik Orła, co po precyzyjnym i mocnym strzale zamienił na bramkę.

Minutę później, osłabiony Orzeł ponownie miał okazję na zdobycie gola. Tym razem po niepotrzebnej straci piłki przez Marcina Kaczmarkiewicza, z indywidualną akcją popędził napastnik gospodarzy, który oddał niezwykle mocne uderzenie po dalszym rogu bramki Adama Wilczyńskiego. Uderzenie to zatrzymało się dopiero na słupku.  

Po upłynięciu sześćdziesięciu sekund najlepszą z możliwych odpowiedzi mogli zaserwować piłkarze z Pabianic. Do sytuacji sam na sam z bramkarzem doszedł Krystian Kolasa, ale niestety przegrał on ten pojedynek. W wyniku kontynuacji tej akcji na strzał z dystansu pokusił się Michał Madejski, ale i z tym uderzeniem poradził sobie goalkeeper Orła. 

Napór PTC trwał nadal i w 70 minucie meczu stworzyliśmy sobie kolejną, świetną okazję podbramkową. Po kapitalnym, prostopadłym podaniu autorstwa Pawła Hetmanka, z szarżą w pole karne wpadł Jacek Hiler, który wyłożył piłkę Rafałowi Cukierskiemu. "Cukier", niestety nie trafił w nią czysto, futbolówka jednak jak zaczarowana odnalazła kolejne nogi ubrane w fioletowe getry, tym razem należące do Krystiana Kolasy. W końcowym rozrachunku fortuna i tak nam nie dopisała, gdyż strzał naszego młodego skrzydłowego obronił bramkarz Orła. 

Nietypowy scenariusz tego spotkania nabrał rozmachu już minutę później. Po błędzie Michała Madejskiego, który pozwolił na przyjęcie piłki w polu karnym napastnikowi Orła, padła wyrównująca bramka. Gracz gospodarzy w sobie znany sposób opanował futbolówkę i oddał niesygnalizowane uderzenie na bramkę Adama Wilczyńskiego, które w kontrowersyjnych okolicznościach przeistoczyło się w gola. 

Kolejne sześćdziesiąt sekund spotkania przyniosło następną bramkę dla Orła. Tym razem po bezpośrednim uderzeniu z rzutu wolnego drogę do siatki odnalazł środkowy gospodarzy, który wykorzystał nienajlepsze ustawienie na linii Adama Wilczyńskiego

W taki oto sposób, mimo licznych okazji podbramkowych, mimo gry w przewadze, nasi zawodnicy w niezwykle frajerski sposób, bo innych słów użyć nie mogę, oddają prowadzenie drużynie Orła. Nie jestem w stanie ubrać żadnych swych myśli w inne słowa. Nie jestem w stanie nawet zrozumieć, jak zawodnicy uprawiający ten sport przez x-lat pozwalają sobie w tak łatwy sposób odebrać trzy punkty. Trzy punkty, które dawały nam rewanż za ostatnie niechlubne wyjazdowe blamaże. Szczęście, które było tak blisko, na własne życzenie pojawiło się na przeciwległym skraju przepaści, w której czyhał na kolejne nasze błędy Orzeł Parzęczew. 

W 77 minucie meczu liczba wojowników tego spektaklu się wyrównała. Po kolejnym, "nie najlepszym" zachowaniu naszych obrońców, faulowany w polu karnym przez Adriana Kopkę został napastnik Orła. Rzut karny pewnym strzałem na gola zamienił napastnik gospodarzy. 

Ostatni akcent tego meczu miał miejsce w 90 minucie meczu. Wtedy to po błyskawicznym kontrataku do sytuacji sam na sam z Adamem Wilczyńskim doszedł napastnik Orła. Nasz bramkarz strzał w pierwszym tempie zdołał obronić, jednak przy dobitce nie miał już szans i w ten oto sposób gracz gospodarzy ustalił wynik meczu. 

Po tym meczu mogę powiedzieć tylko jedno: zachowaliśmy się jak frajerzy. Mieliśmy kilka świetnych okazji by posadzić rywala na deskach i w dalszej części meczu tylko punktować chwiejącego się boksera. Nie zrobiliśmy tego i to Orzeł nas wypunktował jak na klasowego przeciwnika przystało. Zachowaliśmy się jak frajerzy, bo tak dogodnej sytuacji do zemsty za dawne upokorzenia nie będziemy mieli już długo. Na koniec dodam również, że zachowaliśmy się jak frajerzy, bo zamiast podtrzymać gardę i walczyć, spuściliśmy głowy oddając pole rywalom. To nie przystoi nigdy zawodnikom PTC! 

Jako postronny obserwator wzywam wszystkich naszych zawodników do zakasania rękawów i oddania siebie całego w kolejnym meczu, jak i treningach poprzedzających to wydarzenie. Uważam to za sprawę honoru dla każdego gracza ubierającego fioletowy trykot. 

Skład PTC: Wilczyński - Kopka, Kaźmierczak, B.Znojek, Madejski - Kaczmarkiewicz (Otomański 65'), Hetmanek, Kling, Hiler, Kolasa (Bartos 83') - Cukierski 


  • Komentarzy [0]
  • czytano: [425]
 

Dodaj swój komentarz

Autor: Treść:pozostało znaków:

Najbliższe spotkanie

W najbliższym czasie zespół nie rozgrywa żadnego spotkania.

Reklama

Sponsorzy

                                                    

                                                   

 

 

 

 

 

 

 

Klub Fioletowych Serc

 

Partnerzy

 

 

Zaprzyjaźnione strony

 

Wyniki

Ostatnia kolejka 24
Polonia Andrzejów 0:3 Boruta Zgierz
Włókniarz Pabianice 1:3 Stal Głowno
Włókniarz Konstantynów 1:1 MKS Górnik 1956
Sokół II Aleksandrów GLKS Dłutów
GKS Bedlno 3:2 PTC Pabianice
Start Brzeziny 1:4 LKS Rosanów
UKS SMS Łódź 5:0 Orzeł Parzęczew
Zawisza II Rzgów 1:1 Termy Uniejów

Statystyki drużyny

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 1 gość

dzisiaj: 54, wczoraj: 573
ogółem: 927 685

statystyki szczegółowe