PTC Pabianice - strona oficjalna

Strona klubowa

Ostatnie spotkanie

GKS BedlnoPTC Pabianice
GKS Bedlno 3:2 PTC Pabianice
2017-05-13, 16:30:00
Pniewo
    relacja »

Logowanie

Najbliższa kolejka

Najbliższa kolejka 25
Orzeł Parzęczew - Polonia Andrzejów
LKS Rosanów - Włókniarz Pabianice
MKS Górnik 1956 - Termy Uniejów
Stal Głowno - Sokół II Aleksandrów
GLKS Dłutów - UKS SMS Łódź
Start Brzeziny - Zawisza II Rzgów
Boruta Zgierz - GKS Bedlno
PTC Pabianice - Włókniarz Konstantynów

Kalendarium

24

09-2017

niedziela

25

09-2017

pon.

26

09-2017

wtorek

27

09-2017

środa

28

09-2017

czwartek

29

09-2017

piątek

30

09-2017

sobota

Aktualności

Dwa oblicza PTC

  • autor: RadekPTC, 2015-05-21 08:38

Nasi zawodnicy ulegli w Głownie tamtejszej Stali 3:4. Gole dla "fioletowych" zdobywali: Piotrek Szynka i dwie Kamil Bartos. 

Ten mecz miał dwa, diametralnie różne oblicza. W pierwszej połowie zespół PTC praktycznie nie istniał na boisku, a zawodnicy Stali mieli pełne pole do popisu dla ich ofensywnych możliwości. Druga odsłona była już zdecydowanie inna od pierwszej, a "fioletowi" swą postawą na boisku jak i charakterem pokazali, że z nie jednej opresji są w stanie wyjść i przy odrobinie szczęścia, potrafiliby wygrać. 

W to spotkanie świetnie weszli gospodarze. Już w trzeciej minucie, po faulu Igora Gwiadowskiego w polu karnym, Stal miała okazje wykonywać jedenastkę. Na nasze szczęście strzał w prawy róg bramki wyczuł Radomir Znojek i zdołał wybić piłkę na rzut rożny. 

Trzy minuty później gospodarze, z uśmiechem fortuny, dopięli już swego. Po dobrze bitym rzucie rożnym piłkę wypiąstkował nasz bramkarz, trafiając w jednego z graczy Stali. Futbolówka spadła pod nogi Adriana Kopki, który nie zdołał jej odpowiednio wybić, a z tej okazji skorzystał gracz z Głowna.  

W dziewiątej minucie było już 2:0. Po błędzie naszej obrony i dobrym zagraniu prostopadłym do sytuacji sam na sam z Radomirem Znojkiem doszedł pomocnik Stali, jednak górą okazał się bramkarz PTC. Niestety, ale brak asekuracji pozwolił do piłki dopaść napastnikowi gospodarzy i strzałem na pustą bramkę podwyższył prowadzenie. 

Opisując naszą grę, nie mogę napisać nic, co nosi w sobie choćby znamiona pozytywnego myślenia. "Fioletowi" byli tylko tłem dla Stali, która była po prostu zespołem lepszym i to w każdym elemencie piłkarskiego rzemiosła. 

W okolicach 15 minuty gospodarze po ładnym rozprowadzeniu piłki do lewej strony i zagraniu wzdłuż bramki stworzyli sobie kolejną stuprocentową sytuację. Strzał z okolicy siódmego metra zdołał jednak wybronić bramkarz PTC. 

W 25 minucie było już 3:0. Po dalekim zagraniu w pole karne, walkę o powietrzną piłkę przegrał Dawid Kaźmierczak, w wyniku czego futbolówka znalazła się pod nogami skrzydłowego gospodarzy. Ten, nie zastawiając się długo, dograł ją do wbiegającego napastnika, którego strzał, po rękach bramkarza, wpadł do siatki. 

Naszą jedyną sytuację strzelecką, którą trzeba nazwać stuprocentową, miał Piotrek Szynka w okolicach 35 minuty meczu. Po dobrym zagraniu Kamila Bartosa, "Pepe" wpadł w pole karne, gdzie "przełożył" dwóch nadbiegających obrońców i mając przed sobą całą bramkę do wykorzystania, wybrał miejsce, w którym akurat znajdował się bramkarz Stali. 

Podsumowując pierwszą połowę, podkreślę jeszcze raz, że drużyna PTC nie była równorzędnym partnerem do gry dla Stali Głowno i wynik 0:3 w pełni odzwierciedla różnicę, jaka nas dzieliła. Na nasze szczęście, druga połowa z pewnością zatarła złe wrażenia. 

Już trzy minuty po wznowieniu gry do siatki trafił Piotrek Szynka. Po dobrym rozprowadzeniu akcji na prawe skrzydło do Kamila Bartosa, nasz pomocnik wyłożył piłkę "Pepemu", który minąwszy jednego z obrońców Stali, wpakował futbolówkę do siatki. 

Dosłownie trzydzieści sekund później powinno być 3:2. "Fioletowi" chcąc idąc za ciosem, bardzo dobrze rozegrali piłkę przed polem karnym, w wyniku czego w szesnastkę z impetem wpadł Rafał Cukierski, mając futbolówkę na nodze. Niestety, ale jego strzał po długim rogu był niecelny. 

Dramatu dla tej sytuacji dodaje fakt, że piłka po niecelnym strzale "Cukra" nie opuściła boiska, w wyniku czego przechwycił ją obrońca Stali i za sprawą trzech podań uruchomiony został napastnik Stali, wychodząc do pojedynku sam na sam z Radomirem Znojkiem. Niestety, ale strzał po dalszym rogu bramki nie dał mu szans na skuteczną interwencję. 

Tak nieprzyjemny obrót meczu nie podłamał jednak naszych zawodników. W 54 minucie, po faulu w polu karnym na Dawidzie Kaźmierczaku, Kamil Bartos stanął przed szansą zdobycia gola z jedenastu metrów. Pewnym strzałem ową szansę wykorzystał. 

"Fioletowi" nadal szli za ciosem, nie zwalniając tempa i nie tracąc animuszu w ataku. To przyniosło zamierzony efekt. W 63 minucie meczu Piotrek Szynka świetnie wypatrzył w polu karnym Kamila Bartosa, który sprytnym strzałem obok bramkarza zdobył kontaktową bramkę. 

Chwilę później mieliśmy szansę na doprowadzenie do wyrównania. Dobrym podaniem ze środka pola uruchomiony został najaktywniejszy w drugiej połowie Kamil Bartos, niestety, ale jego próba lobowania bramkarza Stali okazała się minimalnie niecelna. 

Gospodarze, wyraźnie zaskoczeni takim obrotem spotkania, nie byli w stanie skutecznie zagrozić naszej bramce. Ich najgroźniejszą sytuacją było dośrodkowanie z rzutu wolnego i późniejsza próba lobowania bramkarza, jednak obie te sytuacje, najpierw piąstkowaniem, później chwytem, zażegnął Radomir Znojek

Z biegiem meczu, gdy czas do końcowego gwizdka nieubłaganie się kurczył, w poczynania PTC wkradła się niedokładność. Stąd tak klarownych sytuacji bramkowych było mniej. 

W okolicach 85 minuty bardzo dobrym, prostopadłym podaniem do Piotrka Szynki popisał się Paweł Hetmanek, jednak w kluczowym momencie akcji, gdy "Pepe" minął już rywalizującego z nim obrońcę, piłkę wyłapał bramkarz Stali. 

Do końca meczu, mimo nachalnych wręcz prób wprowadzenia piłki w stwarzające niebezpieczeństwo sektory boiska, "fioletowym" nie udało się już stworzyć klarownej sytuacji. 

Muszę szczerze przyznać, że nie spodziewałem się podjęcia rękawic przez naszych zawodników w drugiej części spotkania. A już z pewnością nie z takim skutkiem, gdyż przy odrobinie szczęścia, z odległego Głowna mogliśmy przywieźć minimum punkt. Szkoda tym większa, że mimo świetnej drugiej połowy, spory cień na naszą postawę i końcowy wynik rzuca pierwsza odsłona. 

Skład PTC: R. Znojek - Kopka, Kaźmierczak, Cholewiński, Gwiazdowski - Bartyzel, Hiler, Kling (Hetmanek 60'), Bartos, Cukierski (Jabłoński 73') - Szynka. 


  • Komentarzy [0]
  • czytano: [439]
 

Dodaj swój komentarz

Autor: Treść:pozostało znaków:

Najbliższe spotkanie

W najbliższym czasie zespół nie rozgrywa żadnego spotkania.

Reklama

Sponsorzy

                                                    

                                                   

 

 

 

 

 

 

 

Klub Fioletowych Serc

 

Partnerzy

 

 

Zaprzyjaźnione strony

 

Wyniki

Ostatnia kolejka 24
Polonia Andrzejów 0:3 Boruta Zgierz
Włókniarz Pabianice 1:3 Stal Głowno
Włókniarz Konstantynów 1:1 MKS Górnik 1956
Sokół II Aleksandrów GLKS Dłutów
GKS Bedlno 3:2 PTC Pabianice
Start Brzeziny 1:4 LKS Rosanów
UKS SMS Łódź 5:0 Orzeł Parzęczew
Zawisza II Rzgów 1:1 Termy Uniejów

Statystyki drużyny

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 1 gość

dzisiaj: 129, wczoraj: 236
ogółem: 909 094

statystyki szczegółowe