PTC Pabianice - strona oficjalna

Strona klubowa

Ostatnie spotkanie

GKS BedlnoPTC Pabianice
GKS Bedlno 3:2 PTC Pabianice
2017-05-13, 16:30:00
Pniewo
    relacja »

Logowanie

Najbliższa kolejka

Najbliższa kolejka 25
Orzeł Parzęczew - Polonia Andrzejów
LKS Rosanów - Włókniarz Pabianice
MKS Górnik 1956 - Termy Uniejów
Stal Głowno - Sokół II Aleksandrów
GLKS Dłutów - UKS SMS Łódź
Start Brzeziny - Zawisza II Rzgów
Boruta Zgierz - GKS Bedlno
PTC Pabianice - Włókniarz Konstantynów

Kalendarium

24

09-2017

niedziela

25

09-2017

pon.

26

09-2017

wtorek

27

09-2017

środa

28

09-2017

czwartek

29

09-2017

piątek

30

09-2017

sobota

Aktualności

Remis ze wskazaniem na fioletowych

  • autor: RadekPTC, 2015-09-19 20:33

Derby Pabianic nie przyniosły rozstrzygnięcia i mecz pomiędzy Włókniarzem a PTC zakończył się remisem 1:1. Gola dla "fioletowych" zdobył Piotrek Szynka. 

O stawce tego spotkania nie muszę nikogo specjalnie uświadamiać. Derby każdego miasta to niezwykle prestiżowe wydarzenie dla klubu, a przy tak widowiskowym sporcie jak piłka nożna, zwycięstwo w glorii piłkarskich uniesień mogło zapewnić miejscowy splendor na co najmniej pół roku.  

Mecz rozpoczął się od mocnego uderzenia PTC. Już w pierwszej minucie Piotrek Szynka przechwycił piłkę od ostatniego obrońcy Włókniarza i będąc w dogodnej sytuacji strzeleckiej oddał uderzenie, niestety, było one bardziej mocne, niż celne. 

W 10 minucie meczu znów to "fioletowi" próbowali swych sił w akcji ofensywnej. Po wybiciu dośrodkowania z rzutu rożnego futbolówka odnalazła się pod nogami Szymona Ziółkowskiego, który oddał mocne uderzenie na bramkę Damiana Rzeźniczaka. Ku naszemu nieszczęściu, jego próba okazała się minimalnie niecelna. 

Pięć minut później gospodarze po raz pierwsi próbowali swych sił w ofensywie. Po wyprowadzeniu kontrataku, gdy piłkę stracił wcześniejszy bohater, Szymon Ziółkowski, gracz Włókniarza oddał silne uderzenie na bramkę Adama Wilczyńskiego, które jednak pewnie wyłapał nasz bramkarz. 

Dwie minuty później ponownie gorąco było pod bramką Adama Wilczyńskiego. Dośrodkowanie z bocznych stref boiska odnalazło głowę napastnika Włókniarza, a jego uderzenie głową o centymetry minęło nasz słupek. 

Dwudziesta minuta przyniosła chwilę euforii licznie zgromadzonych kibiców PTC. Pięknym, przekątnym podaniem popisał się Mateusz Kling, który uruchomił tym zagraniem Piotra Szynkę. "Pepe" będąc w sytuacji sam na sam z bramkarzem pewnym uderzeniem po dalszym rogu bramki wyprowadził "fioletowych" na prowadzenie. 

Gdy "fioletowi" zdobyli gola w tym derbowym pojedynku, mecz stracił na wartości. O ile męskiej, bezpardonowej walki nie brakowało, czemu dziwić się nie można, tak sytuacji bramkowych było jak na lekarstwo. 

W 45 minucie przebudził się Włókniarz. Po składnej akcji gospodarzy oddali oni mocne uderzenie na bramkę Adama Wilczyńskiego, ale ponownie jego dobrze "nasmarowane" rękawice okazały się zaporą nie do przejścia. 

Tak więc na przerwę do szatni to piłkarze PTC nieśli pod pachą trzy punkty, będąc na półmetku derbowego pojedynku, jakże ważnego dla piłkarskiego miasta Trzech Koron. 

Druga połowa rozpoczęła się od sytuacji, która powinna już na wstępie zdusić wszelkie zapędy gospodarzy ku jakimkolwiek punktom. Mateusz Kling mocnym wybiciem uruchomił Piotra Szynkę, który będąc na wprost bramki zdecydował się na podanie na skraj pola bramkowego do Rafała Cukierskiego. Niestety, ale było ono zbyt mocne by "Cukier" mógł z tym cokolwiek zrobić. 

Minutę później Włókniarz wyrównał po serii błędów niemal całej linii obronnej PTC. Najpierw, w nieodpowiedzialny sposób piłkę stracił Łukasz Sikorski, później przysłowiowym "machnięciem" popisał się Dawid Kaźmierczak oraz Przemek Bartyzel, dzięki czemu skrzydłowy gospodarzy, Jakub Dobroszek, popędził prawym skrzydłem boiska. Nie miał problemu z minięciem Adama Wilczyńskiego i strzałem na pustą bramkę zdobył gola. 

Sto osiemdziesiąt sekund "fioletowi" odpowiedzieli. Piotrek Szynka zagrał prostopadle do Jacka Hilera, czym zaprosił go do sytuacji sam na sam z Damianem Rzeźniczakiem. Niestety, ale jego uderzenie zostało zablokowane przez wracających obrońców Włókniarza. 

Trzeba szczerze przyznać, że stroną aktywniejszą, a być może nawet i dominującą, było PTC. Stworzyliśmy sobie multum okazji na ponownie wyjście na prowadzenie i aż dziw bierze, że żadnej z nich nie udało nam się wykorzystać by przechylić szalę tak prestiżowego zwycięstwa na swoją korzyść. 

W 58 minucie meczu Piotrek Szynka wygarnął piłkę ostatniemu obrońcy Włókniarza i rozpoczął swą szarże ku bramce gospodarzy. Niestety, ale jego silne uderzenie bez większych problemów wybronił Damian Rzeźniczak

Sześćdziesiąta szósta minuta przyniosła gola dla PTC. Po dośrodkowaniu z bocznych rejonów boiska piłka w polu karnym odnalazła Piotra Szynkę, który trafił do siatki, dokonał jednak tego będąc na pozycji spalonej. 

Sto dwadzieścia sekund później znów nieśmiało próbował zaatakować Włókniarz. Strzał z dystansu oddał gracz gospodarzy, jednak było ono zbyt lekkie by zagrozić bramce Adama Wilczyńskiego

W 70 minucie kolejną, świetną sytuację strzelecką miał Piotr Szynka. Po podaniu od Michała Otomańskiego "Pepe" doszedł do sytuacji sam na sam z Damianem Rzeźniczakiem, ale znów uderzył wprost w niego. 

Siedem minut później mieliśmy niemal kopię poprzedniej sytuacji, ponownie w sytuacji sam na sam z Damianem Rzeźniczakiem znalazł się Piotrek Szynka, który otrzymał podanie od Jacka Hilera. Jedyną różnicą było to, że "Pepe" zamiast w bramkarza, uderzył niecelnie. 

W 80 minucie spotkania wreszcie chwilowo przebudził się Włókniarz. Po składnym ataku lewą stroną boiska uderzenie oddał skrzydłowy gospodarzy, ale jego strzał zakończył swój żywot na bocznej siatce. 

Pięć minut później "fioletowi" stworzyli kolejną, fenomenalną sytuację strzelecką. Świetnym, prostopadłym podaniem na wolne pole popisał się Przemek Bartyzel, który zaprosił do sytuacji sam na sam... Piotra Szynkę. Tak jak w przypadku poprzednich akcji, "Pepe" i tej nie wykorzystał, jego próba przelobowania bramkarza zakończyła się na górnej siatce. 

Doliczony czas gry należał do "zielonych". Dwukrotnie, po dośrodkowaniach z rzutu rożnego, zagrozili bramce Adama Wilczyńskiego, ale jego świetne interwencje nie pozwoliły na zemstę za niewykorzystane sytuacje. 

Bardzo szkoda tego meczu. Mieliśmy kilka przysłowiowych "setek", by emocje w tych derbach, mówiąc żargonem bokserskim, najpierw osłabić, później zamroczyć, a na końcu posadzić na łopatki. Tak jednostronnych derbów, i to na rzecz PTC, nie miałem jeszcze okazji dokumentować. Tym bardziej szkoda, gdyż kto wie kiedy przyjdzie nam walczyć w podobnych okolicznościach. 

Chciałbym również podziękować kibicom naszego klubu, którzy w dość licznej i głośnej grupie dopingowali piłkarzy PTC. Wielkie brawa za oprawę tego spotkania jak i za zorganizowanie przemarszu przez miasto. Dzięki Wam te Pabianice są fioletowe! 

Skład PTC: Wilczyński - Kopka, Kaźmierczak, Ziółkowski, Bartyzel - Cukierski, Sikorski, Kling (Otomański 65'), Hiler, Jabłoński (Miszczak 73') - Szynka


  • Komentarzy [0]
  • czytano: [382]
 

Dodaj swój komentarz

Autor: Treść:pozostało znaków:

Najbliższe spotkanie

W najbliższym czasie zespół nie rozgrywa żadnego spotkania.

Reklama

Sponsorzy

                                                    

                                                   

 

 

 

 

 

 

 

Klub Fioletowych Serc

 

Partnerzy

 

 

Zaprzyjaźnione strony

 

Wyniki

Ostatnia kolejka 24
Polonia Andrzejów 0:3 Boruta Zgierz
Włókniarz Pabianice 1:3 Stal Głowno
Włókniarz Konstantynów 1:1 MKS Górnik 1956
Sokół II Aleksandrów GLKS Dłutów
GKS Bedlno 3:2 PTC Pabianice
Start Brzeziny 1:4 LKS Rosanów
UKS SMS Łódź 5:0 Orzeł Parzęczew
Zawisza II Rzgów 1:1 Termy Uniejów

Statystyki drużyny

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 1 gość

dzisiaj: 116, wczoraj: 236
ogółem: 909 081

statystyki szczegółowe