PTC Pabianice - strona oficjalna

Strona klubowa

Ostatnie spotkanie

GKS BedlnoPTC Pabianice
GKS Bedlno 3:2 PTC Pabianice
2017-05-13, 16:30:00
Pniewo
    relacja »

Logowanie

Najbliższa kolejka

Najbliższa kolejka 25
Orzeł Parzęczew - Polonia Andrzejów
LKS Rosanów - Włókniarz Pabianice
MKS Górnik 1956 - Termy Uniejów
Stal Głowno - Sokół II Aleksandrów
GLKS Dłutów - UKS SMS Łódź
Start Brzeziny - Zawisza II Rzgów
Boruta Zgierz - GKS Bedlno
PTC Pabianice - Włókniarz Konstantynów

Kalendarium

24

11-2017

piątek

25

11-2017

sobota

26

11-2017

niedziela

27

11-2017

pon.

28

11-2017

wtorek

29

11-2017

środa

30

11-2017

czwartek

Aktualności

Mecz straconych punktów

  • autor: RadekPTC, 2015-09-24 09:02

Piłkarze PTC Pabianice zremisowali mecz z Górnikiem Łęczyca 1:1. Gola dla "fioletowych" zdobył Piotr Szynka. 

Z ławki trenerskiej zespołem z Łęczycy dowodził nasz były szkoleniowiec - Paweł Siek. Tak więc był to kolejny mecz z rzędu w kategorii "istotnych", gdyż udowodnienie swemu byłemu trenerowi kto lepiej wykorzystał czas rozłąki jest rzeczą niezwykle motywującą. 

Pojedynek rozpoczął się od akcji z drugiej minuty meczu. Wtedy to napastnik Górnika, nazywany przez współtowarzyszy "Safi", rozciągnął atak na skraj pola bramkowego do partnera z linii pomocy, a jego silne uderzenie pewnie wyłapał Adam Wilczyński

Odpowiedź PTC nadeszła dwie minuty później i należała do tych z serii zabójczych. Mateusz Kling zagrał piłkę przed pole karne do Jacka Hilera, który będąc faulowanym zdołał zagrać ją jeszcze do Piotrka Szynki. "Pepe" nie zastanawiając się długo huknął jak z armaty w okienko bramki Górnika, wyprowadzając nas na prowadzenie. 

Po wysunięciu się na pierwsze miejsce w tej pogoni po ligowe punkty, Górnik starał się z miejsca dogonić "fioletowych". Ich groźną bronią były uderzenia z dystansu, które niejednokrotnie przysparzały nam sporo strachu, jak i pracy Adamowi Wilczyńskiemu

W 21 minucie znów do głosu doszli piłkarze PTC. Piotrek Szynka ładnie skierował piłkę na wolne pole do Jacka Hilera, czym wprowadził go w sytuację sam na sam z bramkarzem. Jacek, grający dziś jako wysunięty napastnik, zagrał niestety zbyt lekko by to uderzenie mogło się pokusić o przekroczenie linii bramkowej. 

Sześćdziesiąt sekund później niewykorzystana sytuacja mogła się brutalnie zemścić. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego do strzału głową doszedł napastnik Górnika, ale jego uderzenie na całe szczęście, o kilka centymetrów minęło poprzeczkę naszej bramki. 

24 minuta spotkania przyniosła kolejną sytuacje bramkową "fioletowym". Mateusz Kling zagrał prostopadle do Piotra Szynki, a "Pepe" oddał mocne uderzenie z ostrego kąta na bramkę Górnika, uderzenie, z którym poradził sobie goalkeeper gości. 

PTC nadal trwało w swym ofensywnym amoku i w 27 minucie ponownie mieliśmy dogodna sytuację strzelecką. Piotrek Szynka odebrał piłkę obrońcy Górnika i błyskawicznie zagrał do Kamila Jabłońskiego, którego silne uderzenie pewnie wyłapał bramkarz gości. 

W 32 minucie wreszcie odpowiedzieli piłkarze z Łęczycy. Goście, po wyprowadzeniu kontrataku, stworzyli sytuację strzelecką Safiemu, którego strzał z ostrego kąta pewnie chwycił Adam Wilczyński

Ten sam zawodnik mógł się zrehabilitować na minutę przed końcem pierwszej części meczu, ale jego uderzenie głową po dośrodkowaniu z rzutu wolnego okazało się nieznacznie niecelne. 

W przerwie meczu trener Tomasz Stolarczyk dokonał jednej zmiany. W miejsce kontuzjowanego Kamila Jabłońskiego swą szansę otrzymał Igor Gwiazdowski. 

Druga odsłona meczu mogła rozpocząć się fatalnie dla "fioletowych". Sędzia w 47 minucie odgwizdał wątpliwej jakości przewinienie Dawida Kaźmierczaka w polu karnym, dzięki czemu Górnik miał możliwość oddania uderzenia z linii jedenastu metrów. Na nasze szczęście świetnie w bramce zachował się Adam Wilczyński, broniąc zarówno rzut karny, jak i jego dobitkę. 

Pięć minut później powinno być już 2:0 dla PTC. Wprowadzony w przerwie Igor Gwiazdowski bardzo dobrze rozprowadził atak, wypuszczając w bój Piotra Szynkę. "Pepe" wpadł z szarżą w pole karne, przełożyć rywalizującego z nim obrońcę i mając przed sobą tylko bramkarza i wsparcie ze strony Jacka Hilera, wybrał rozwiązanie siłowe i... trafił wprost w goalkeepera Górnika. 

Sto dwadzieścia sekund później swą sytuację miał Górnik. Po ciekawie wyprowadzonym ataku na strzał z dystansu pokusił się środkowy z Łęczycy, ale jego piekielnie mocne uderzenie świetnie wybronił Adam Wilczyński

Na kolejny, ciekawszy zryw musieliśmy poczekać do 68 minuty. Wtedy to Piotrek Szynka wygarnął piłkę obrońcy Górnika i zagrał do Mateusza Pietrasa. Nasz młody napastnik, będąc na 7 metrze przed bramką, przełożył wracającego obrońcę i zamiast uderzyć ile sił Bozia dała, szukał podania do partnera, czym całą sytuację zepsuł. 

Pięć minut później ponownie "fioletowi" ruszyli z atakiem. Mateusz Pietras zagrał prostopadle do Piotra Szynki, ale "Pepe" strzelając z ostrego kąta uderzył niecelnie. 

Sześćdziesiąt sekund później PTC miało kolejna sytuację aby podwyższyć prowadzenie i zakończyć rywalizację na stadionie przy ulicy Sempołowskiej. Ponownie w role asystenta wcielił się Mateusz Pietras, który tym razem obsłużył Jacka Hilera. Jacek, mając do wyboru strzał lub dogranie do lepiej ustawionego Piotra Szynki, wybrał uderzenie, które zatrzymało się na słupku bramki Górnika. 

Można powiedzieć, że były to ostatnie podrygi "fioletowych" w tym meczu, mające za cel zdobycie kolejnego gola. Im bliżej było końca spotkania, tym mocniej na nasz zespół naciskali goście. 

Ataki gości, trzeba to przyznać, były poukładane. Nie były to rzucane na "aferę" piłki w pole karne, co bywa częstym obrazkiem w Lidze Okręgowej. Między 82 a 85 minutą zawodnicy z Łęczycy oddali dwa minimalnie niecelne uderzenia, najpierw głową, później z woleja. 

Rozstrzygnięcie przyszło wraz z 88 minutą. Akcje prawą stroną przeprowadził skrzydłowy Górnika, który przedryblował naszego obrońcę i oddał piękne uderzenie ze skraju pola karnego. Piłka odnalazła drogę do siatki poprzez okienko bramki Adama Wilczyńskiego

Podsumowując ten mecz, trzeba powiedzieć to, czym grzmiała atmosfera po derbach: szkoda. Mieliśmy kilka naprawdę świetnych sytuacji podbramkowych, które trzeba wykorzystywać. Górnik też je miał, owszem, ale nie w takiej liczbie i nie tak klarowne. Tak po ostatnich dwóch spotkaniach, mamy tylko dwa punkty, gdzie stać nas było na trzykrotnie większy dorobek. 

Skład PTC: Wilczyński - Kopka, Ziółkowski, Kaźmierczak (B. Znojek 79'), Bartyzel - Szynka (Miszczak 89'), Hetmanek, Kling (Pietras 60'), Cukierski, Jabłoński (Gwiazdowski 46') - Hiler


  • Komentarzy [0]
  • czytano: [362]
 

Dodaj swój komentarz

Autor: Treść:pozostało znaków:

Najbliższe spotkanie

W najbliższym czasie zespół nie rozgrywa żadnego spotkania.

Reklama

Sponsorzy

                                                    

                                                   

 

 

 

 

 

 

 

Klub Fioletowych Serc

 

Partnerzy

 

 

Zaprzyjaźnione strony

 

Wyniki

Ostatnia kolejka 24
Polonia Andrzejów 0:3 Boruta Zgierz
Włókniarz Pabianice 1:3 Stal Głowno
Włókniarz Konstantynów 1:1 MKS Górnik 1956
Sokół II Aleksandrów GLKS Dłutów
GKS Bedlno 3:2 PTC Pabianice
Start Brzeziny 1:4 LKS Rosanów
UKS SMS Łódź 5:0 Orzeł Parzęczew
Zawisza II Rzgów 1:1 Termy Uniejów

Statystyki drużyny

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 1 gość

dzisiaj: 72, wczoraj: 573
ogółem: 927 703

statystyki szczegółowe