PTC Pabianice - strona oficjalna

Strona klubowa

Ostatnie spotkanie

GKS BedlnoPTC Pabianice
GKS Bedlno 3:2 PTC Pabianice
2017-05-13, 16:30:00
Pniewo
    relacja »

Logowanie

Najbliższa kolejka

Najbliższa kolejka 25
Orzeł Parzęczew - Polonia Andrzejów
LKS Rosanów - Włókniarz Pabianice
MKS Górnik 1956 - Termy Uniejów
Stal Głowno - Sokół II Aleksandrów
GLKS Dłutów - UKS SMS Łódź
Start Brzeziny - Zawisza II Rzgów
Boruta Zgierz - GKS Bedlno
PTC Pabianice - Włókniarz Konstantynów

Kalendarium

19

09-2017

wtorek

20

09-2017

środa

21

09-2017

czwartek

22

09-2017

piątek

23

09-2017

sobota

24

09-2017

niedziela

25

09-2017

pon.

Aktualności

Październik to niebezpieczna dla PTC pora...

  • autor: RadekPTC, 2015-10-11 16:10

Piłkarze PTC Pabianice kompromitują się w spotkaniu z Orłem Parzęczew, przegrywając 10:4. Gole dla "fioletowych" zdobywali: Przemek Miszczak x3 oraz Jacek Hiler. 

Osoby, które regularnie śledzą poczynania piłkarzy PTC, które przybliżam za pomocą tej strony wiedzą, z jakimi emocjami kojarzy się nam wszystkim wyjazd do Parzęczewa. Dzieją się tam rzeczy niezwykle, a jedynym stałym punktem jest wysoka porażka "fioletowych". Nie inaczej było wczoraj. 

Mecz na dobre rozpoczął się w 7 minucie. Wtedy to Jacek Hiler przechwycił niedokładne podanie do bramkarza, ale jego błyskawiczna decyzja o oddaniu strzału zakończyła się autem bramkowym. 

Cztery minuty później PTC wyszło już na prowadzenie. Bardzo ładnym podaniem na prawe skrzydło popisał się Mateusz Kling, czym wypuścił w bój Przemka Miszczaka. "Miszczu" z sobie znaną fantazją wpadł w pole karne i oddał silne uderzenie, które obok bramkarza odnalazło drogę do siatki. 

"Fioletowi" nie cieszyli się jednak długo z prowadzenia. W 16 minucie, po ładnej, zespołowej akcji, piłkę na skraju pola karnego otrzymał pomocnik Orła i silnym strzałem po długim rogu pokonał Tomasza Stolarczyka

W 24 minucie ponownie zaatakowali gospodarze. Bardzo ładnym prostopadłym podaniem popisał się środkowy Orła Parzęczew, który tym samym zaprosił do sytuacji strzeleckiej skrzydłowego gospodarzy. Jego mocne uderzenie zdołał jednak obronić Tomasz Stolarczyk

Minutę później "fioletowi" sami sprezentowali już gola gospodarzom. Nie były potrzebne wymyślne akcje czy wysoki pressing. Szymon Ziółkowski bardzo ładnie powstrzymał atak Orła, ale próba wyprowadzenia kontrataku została błyskawicznie przerwana poprzez zbyt mocne wypuszczenie sobie piłki przez naszego młodego stopera. Futbolówka błyskawicznie padła ofiarą doświadczonych pomocników gospodarzy i po jednym podaniu znalazła się ona pod nogami napastnika, który pewnym strzałem zdobył gola. 

Sto osiemdziesiąt sekund później PTC mogło odpowiedzieć w sposób najlepszy z możliwych. Po ładnie rozprowadzonym ataku w pole karne wpadł Artur Klimek, który minąwszy jednego z obrońców oddał precyzyjne uderzenie na bramkę, ale przed dozą szczęścia powstrzymał nas słupek. 

Jeszcze lepszą sytuację PTC stworzyło sobie w 30 minucie meczu. Grający rewelacyjne spotkanie Przemek Miszczak minął, będąc w parterze, obrońcę Orła i dograł wzdłuż bramki do będącego na 3 metrze Rafała Cukierskiego. "Cukier" zamiast strzelać ile Bozia sił dała pokusił się o przyjęcie, marnej jakości i podarował rywalom niezbędne pokłady czasu, by piłkę wybić. 

Minutę później odpowiedzieli gracze Orła. Dośrodkowanie z rzutu rożnego zostało wybite przez naszych defensorów, ale piłkę przed polem karnym zgarnął środkowy gospodarzy. Jego piękne uderzenie zatrzymało się na poprzeczce bramki strzeżonej przez Tomasza Stolarczyka

Jak widać, w tym meczu działo się wiele. Szala zwycięstwa przechylała się raz w jedną, raz w drugą stronę. Mecz był otwarty, można powiedzieć, że aż za bardzo. Niestety, ale tej wymiany ciosów nie wytrzymaliśmy i to na własne życzenie. 

Zanim jednak stało się coś, co złe, przyszło coś, co dobre. Jacek Hiler rozprowadził atak do bocznych stref boiska, gdzie ponownie z szarżą, niczym dawna husaria, pojawił się Przemek Miszczak. Nasz "skrzydlaty jeździec" (i to z głową) zagrał piłkę wzdłuż bramki gospodarzy, gdzie powstało spore zamieszanie, a piłkę z linii cudem zdołał wybić obrońca Orła. 

Bezpośrednio po tej akcji przyszło sto dwadzieścia sekund rozpaczy. W 38 minucie stratą w środkowej strefie popisał się Mateusz Kling, składnie wyprowadzony atak pozwolił na oddanie strzału ze skraju pola karnego, który po rękach Tomasza Stolarczyka odnalazł drogę do siatki. Dwie minuty później przed szesnastką w dość nieodpowiedzialny sposób futbolówkę stracił Jacek Hiler. Piłkę ponownie otrzymał skrzydłowy gospodarzy i znów uderzenie po dłuższym rogu odnalazło drogę do siatki. 

Na przerwę schodziliśmy więc z wynikiem 1:4. Warto jednak dodać, że trzy z tych bramek straciliśmy po indywidualnych błędach, tworząc jednocześnie sporo ciekawych i klarownych sytuacji strzeleckich. 

Druga odsłona mecz rozpoczęła się fenomenalnie dla PTC. Przemek Miszczak odebrał piłkę stoperowi Orła i będąc w sytuacji sam na sam z bramkarzem zagrał do Jacka Hilera, który w 46 minucie, strzałem na pustą bramkę zdobył drugiego gola Pabianiczan. 

Minutę później powinno być już 4:3. Ponownie za sprawą "skrzydlatego jeźdźca". Przemek Miszczak zagrał ostrą piłkę wzdłuż bramki Orła, a akcję na przeciwległym słupku zamykał Artur Klimek. Jego uderzenie głową zatrzymało się na spojeniu bramki gospodarzy. Bezpośrednio po tej akcji nasi rywale wyprowadzili kontratak, jednak na całe szczęście strzał z ostrego kąta zdołał obronić Tomasz Stolarczyk

W 50 minucie meczu szczęście dopisało "fioletowym". Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego wytworzyło się spore zamieszanie w naszym polu karnym, które przyniosło obicie poprzeczki naszej bramki przez gospodarzy. 

Dwieście czterdzieści sekund później PTC zdobyło gola kontaktowego. Rafał Cukierski popisał się pięknym, prostopadłym podaniem, czym zaprosił do sytuacji sam na sam z bramkarzem... Przemka Miszczaka. "Miszczu" kropnął z całej siły pod poprzeczkę bramki Orła, czym wlał nadzieję w serca naszych piłkarzy. Pokazał jednocześnie swemu asystentowi jak takie sytuacje powinno się wykorzystywać. 

Chwile euforii nie trwały jednak długo. Już pięć minut później Orzeł podwyższył prowadzenie. Po pięknej, solowej akcji skrzydłowego gospodarzy, w której minął trzech obrońców PTC, oddał on silne i precyzyjne uderzenie po dalszym rogu naszej bramki, zamieniając okazję na gola. 

Jak Państwo z pewnością już zauważyli, w tym meczu działo się wiele. Wynik zmieniał się co chwila, akcji było drugie tyle, a niemal wszystkie z nich stuprocentowe. Tak więc końcowy rezultat już kilkukrotnie mógł został zachwiany, gdyby tylko nie brakło... tego czegoś, czego zawsze nam brakuje. 

W 62 minucie centrostrzał po akcji lewą stroną boiska oddał Igor Gwiazdowski, ale jego zaskakujące uderzenie w ostatniej chwili zdołał obronić bramkarz Orła. 

Dwie minuty później ponownie w szarży było PTC. Piękną akcją popisał się Piotrek Szynka, który popędził lewym skrzydłem i będąc w polu karnym przełożył wracającego obrońcę i oddał silne uderzenie, które zatrzymało się na słupku. 

Kilka sekund później było już, mówiąc kolokwialnie, "pozamiatane". Dalekie zagranie za linię obrony nie zostało przecięte ani przez obrońców, ani bramkarza, w wyniku czego do piłki dopadł niepilnowany napastnik Orła i w dziecinny sposób podwyższył prowadzenie. 

Dwie minuty później Orzeł dołożył kolejną bramkę. Odznaczył się w tej akcji widać wypracowanym i dobrze opanowanym elementem, czyli pewne uderzenie po dalszym rogu przyniosło kolejną porcję radości gospodarzom. 

W 68 minucie padł ostatni gol dla PTC. Po prostopadłym podaniu Rafała Cukierskiego sytuację sam na sam wykorzystał Przemek Miszczak

Cztery minuty później padł dziewiąty gol dla Orła. Gospodarze mięli możliwość wykonywania rzutu wolnego z okolicy 20 metra przed naszą bramką. Precyzyjne uderzenie zdołał zbić na słupek Tomasz Stolarczyk, ale do piłki dopadł pierwszy gracz z Parzęczewa i nie mając już żadnego towarzystwa w okolicy zdobył jedną z łatwiejszych bramek w swej karierze. 

W końcowych minutach niemal każda sytuacja bramkowa Orła kończyła się golem. Nie inaczej było w 74 minucie meczu. Wtedy to dośrodkowanie z bocznych rejonów boiska zbyt lekko wybił Tomasz Stolarczyk, a piłka odnalazła się pod nogami gracza gospodarzy, który strzałem na pustą bramkę dokonywał dalszego spustoszenia naszych szeregów. 

Osiemdziesiąta pierwsza minuta ładną, dwójkową akcją odznaczył się Piotrek Szynka i Jacek Hiler. Ich współpraca pozwoliła oddać strzał Rafałowi Cukierskiemu, które z najwyższym trudem na rzut rożny wybić bramkarz gospodarzy. 

Ostatnią, wartą odnotowania sytuacją tego meczu była bramka gospodarzy, który ustaliła wynik spotkania. Strzał zza pola karnego wybił przed siebie Tomasz Stolarczyk, wprost pod nogi nadbiegającego napastnika rywali. Dalszego przebiegu akcji nie muszę już chyba przybliżać. 

Podsumowując ten mecz, mogę z całą świadomością powiedzieć, że wynik nie jest sprawiedliwy. Graliśmy w otwarte karty, równie dobrze mogliśmy strzelić tyle samo goli co Orzeł. Niestety, ale to wynik idzie w świat, a my za nim. Jak nas widzą, tak nas piszą i niestety, mają do tego prawo. 

Wracając do tytułu tej relacji, oryginał autorstwa Stefana Wyspiańskiego brzmiał "Listopad to niebezpieczna dla Polaków pora..." . Nawiązywał on do tragicznych, jednocześnie romantycznych zrywów naszego narodu. Dla PTC taką porą jest październik, ale tylko w wymiarze tragicznym. W tym miesiącu zanotowaliśmy katastrofalne wyniki: 0:6 z Kutnem, 0:7 z Nerem Poddębice i 4:10 z Orłem Parzęczew. 

Skład PTC: Stolarczyk - Gwiazdowski, Kaźmierczak, Ziółkowski, Bartyzel - Miszczak (R. Znojek 70'), Sikorski, Kling (Hetmanek 46'), Hiler, Klimek (Szynka 55') - Cukierski. 


  • Komentarzy [0]
  • czytano: [320]
 

Dodaj swój komentarz

Autor: Treść:pozostało znaków:

Najbliższe spotkanie

W najbliższym czasie zespół nie rozgrywa żadnego spotkania.

Reklama

Sponsorzy

                                                    

                                                   

 

 

 

 

 

 

 

Klub Fioletowych Serc

 

Partnerzy

 

 

Zaprzyjaźnione strony

 

Wyniki

Ostatnia kolejka 24
Polonia Andrzejów 0:3 Boruta Zgierz
Włókniarz Pabianice 1:3 Stal Głowno
Włókniarz Konstantynów 1:1 MKS Górnik 1956
Sokół II Aleksandrów GLKS Dłutów
GKS Bedlno 3:2 PTC Pabianice
Start Brzeziny 1:4 LKS Rosanów
UKS SMS Łódź 5:0 Orzeł Parzęczew
Zawisza II Rzgów 1:1 Termy Uniejów

Statystyki drużyny

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 1 gość

dzisiaj: 183, wczoraj: 267
ogółem: 907 998

statystyki szczegółowe