PTC Pabianice - strona oficjalna

Strona klubowa

Ostatnie spotkanie

GKS BedlnoPTC Pabianice
GKS Bedlno 3:2 PTC Pabianice
2017-05-13, 16:30:00
Pniewo
    relacja »

Logowanie

Najbliższa kolejka

Najbliższa kolejka 25
Orzeł Parzęczew - Polonia Andrzejów
LKS Rosanów - Włókniarz Pabianice
MKS Górnik 1956 - Termy Uniejów
Stal Głowno - Sokół II Aleksandrów
GLKS Dłutów - UKS SMS Łódź
Start Brzeziny - Zawisza II Rzgów
Boruta Zgierz - GKS Bedlno
PTC Pabianice - Włókniarz Konstantynów

Kalendarium

19

09-2017

wtorek

20

09-2017

środa

21

09-2017

czwartek

22

09-2017

piątek

23

09-2017

sobota

24

09-2017

niedziela

25

09-2017

pon.

Aktualności

Wymęczyli przełamanie

  • autor: RadekPTC, 2015-10-18 09:15

Udało się! Po sześciu spotkaniach bez zwycięstwa "fioletowi" pokonali na własnym stadionie Start Brzeziny 3:1. Gola dla PTC zdobywali: Piotr Szynka x2 oraz Przemek Miszczak. 

Przed tym meczem każdy zawodnik naszego zespołu był niezwykle mocno zmotywowany by przełamać ciążącą nad nami serię porażek i słabszej dyspozycji. Wydawało się, że nasz najbliższy rywal, Start Brzeziny, jest idealną "okazją" by złapać wreszcie komplet punktów. 

Pierwszą groźną sytuację strzelecką stworzyli sobie goście. W drugiej minucie spotkania Dawid Kaźmierczak podał wprost pod nogi zawodnikowi Startu, który błyskawicznie dośrodkował do partnera z linii ataku. Tylko dobra interwencja Tomasza Stolarczyka pozwolił nam oddalić myśli o pogoni za niekorzystnym wynikiem. 

Odpowiedź PTC nadeszła w 10 minucie meczu. Dobrym, prostopadłym podaniem popisał się Przemek Miszczak, który wypuścił w bój przeciwko bramkarzowi Piotrka Szynkę. "Pepe" wyprzedził obrońcę Startu, ale oddał strzał w goalkeepera gości, czym wyraźnie pomógł mu w skutecznej interwencji. 

Cztery minuty później Start wyszedł na prowadzenie. Odezwała się nasza największa bolączka, mianowicie obrona przy stałych fragmentach gry. Słabe dośrodkowanie z rzutu rożnego w sobie znany sposób przeszło interweniującego Adriana Kopkę, przez co na linii czwartego metra powstało spore zamieszanie. Z tego chaosu wyłoniło się prowadzenie dla gości, gdyż to ich zawodnicy okazali się bardziej biegli w pokonywaniu stykowych sytuacji.

W 17 minucie ponownie doszło do dziwnej sytuacji dzięki naszym piłkarzom. Niedokładne podanie Adriana Kopki przerodziło się w bój Pawła Hetmanka, który piętą chciał zagrał do partnera z linii obrony, czym uruchomił atak Startu. Koniec końców goście mieli możliwość wykonania rzutu wolnego za faul taktyczny przed polem karnym, który w nieznacznej odległości minął poprzeczkę bramki Tomasza Stolarczyka.  

Na odpowiedź PTC musieliśmy poczekać do 33 minuty. Po ciekawej akcji prawą stroną Kamila Jabłońskiego piłkę przed polem karnym otrzymał Mateusz Kling, ale jego uderzenie z dalszej odległości okazało się niecelne. 

W 40 minucie ponownie zaatakowali "fioletowi", ponownie za sprawą Kamila Jabłońskiego. Jego dogranie z prawego skraju pola karnego szukało na linii siódmego metra Przemka Miszczaka, ale okazało się minimalnie za mocne dla naszego "skrzydlatego jeźdźca". 

Na przerwę schodziliśmy więc przegrywając 0:1 i nie wiele wskazywało na to, że uda nam się przełamać niekorzystną i deprymującą serię. Z naszej gry nie wynikało wiele i prawdę mówiąc, oglądanie tego meczu do przyjemnych aspektów ludzkiej egzystencji nie należało. 

Dwie minuty po wznowieniu gry byliśmy bardzo blisko wyrównania. Po ładnej wymianie piłki Rafał Cukierski zagrał do Kamila Jabłońskiego, będącego w polu karnym. "Kwasu" świetnie obrócił się z obrońcą na plecach i oddał wysokiej jakości strzał, który w jeszcze lepszy sposób wybronił bramkarz Startu. 

Jedenaście minut później znów groźnie było pod bramką Startu. Po ciekawej wymianie piłki z szarżą w szesnastkę wpadł Rafał Cukierski, pomimo dobrego ustawienia partnerów z linii ataku, "Cukier" zdecydował się na uderzenie, które zatrzymało się na bocznej siatce. 

W 64 minucie "fioletowi" dopięli już swego. Po podaniu Mateusza Klinga na skraj pola karnego, Piotr Szynka oddał precyzyjne uderzenie po dalszym rogu bramki, czym zdobył swojego upragnionego od dłuższego czasu gola. 

Cztery minuty później Start mógł odpowiedzieć. Dośrodkowanie z rzutu rożnego ponownie pokazało naszą nieumiejętność obrony przed tym elementem. Silne uderzenie zdołał pewnie chwycić Tomasz Stolarczyk.

W 73 minucie PTC wyszło już na prowadzenie. Mateusz Kling wygarnął piłkę spod nóg Kamilowi Jabłońskiemu i zagrał prostopadle do Piotrka Szynki, który minął bramkarza i uderzeniem do pustej już bramki zdobył swojego drugiego gola w tym spotkaniu.  

Po objęciu prowadzenie lekkiej bryzy w żagle złapali "fioletowi". Najpierw, w 75 minucie za sprawą dośrodkowania Kamila Jabłońskiego niecelne uderzenie głową oddał Piotrek Szynka. Minutę później, ponownie za sprawą "Kwasa", do sytuacji strzeleckiej doszedł Przemek Miszczak, ale jego strzał z linii 13 metra minimalnie minął słupek. 

Wiele emocji przyniósł doliczony czas gry. Po akcji skrzydłem i dośrodkowaniu w pole karne gracz Startu oddał silne uderzenie z woleja, które zatrzymało się na słupku naszej bramki. 

Ostatnia minuta "ponadprogramowego" czasu gry przyniosła trzecią bramkę dla gospodarzy. Rzut wolny w wykonaniu Startu Brzeziny przerodził się w kontratak PTC, podczas którego czterech naszych zawodników pędziło na jednego bramkarza. W kluczowym momencie tej akcji Przemek Bartyzel zagrał do swego imiennika, Miszczaka, który zakończył tym samym rywalizację przy stadionie imienia Stefanii Sempołowskiej. 

Podsumowując ten mecz, cieszą niewidziane od dawna w naszej szatni trzy punkty. Cieszy przełamanie Piotrka Szynki i z pozytywów byłoby to wszystko. Nasza dyspozycja w meczach mistrzowskich nadal nie jest dobra, miejmy nadzieję, że teraz będzie już łatwiej. 

Z ciekawostek dodam, że po raz pierwszy w swej dziennikarskiej karierze spotykam się z przypadkiem, gdy nie odbyła się żadna zmiana w naszym zespole, mimo czterech zawodników wpisanych w protokół meczowy. Zazwyczaj podobne sytuacje miały miejsce gdy nie było nikogo "w strefie posiedzeń". 

Skład PTC: Stolarczyk - Kopka, Kaźmierczak, Hetmanek, Bartyzel - Miszczak, Sikorski, Kling, Cukierski, Jabłoński - Szynka. 


  • Komentarzy [0]
  • czytano: [272]
 

Dodaj swój komentarz

Autor: Treść:pozostało znaków:

Najbliższe spotkanie

W najbliższym czasie zespół nie rozgrywa żadnego spotkania.

Reklama

Sponsorzy

                                                    

                                                   

 

 

 

 

 

 

 

Klub Fioletowych Serc

 

Partnerzy

 

 

Zaprzyjaźnione strony

 

Wyniki

Ostatnia kolejka 24
Polonia Andrzejów 0:3 Boruta Zgierz
Włókniarz Pabianice 1:3 Stal Głowno
Włókniarz Konstantynów 1:1 MKS Górnik 1956
Sokół II Aleksandrów GLKS Dłutów
GKS Bedlno 3:2 PTC Pabianice
Start Brzeziny 1:4 LKS Rosanów
UKS SMS Łódź 5:0 Orzeł Parzęczew
Zawisza II Rzgów 1:1 Termy Uniejów

Statystyki drużyny

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 1 gość

dzisiaj: 209, wczoraj: 267
ogółem: 908 024

statystyki szczegółowe